Motto tygodnia: Fantastyczne! Antoni i jego wojska cybernetyczne…

Mściwy Duda

numer 34/2015

Ujawniamy, dlaczego Duda szuka haków na Komorowskiego.

Jeszcze dobrze Andrzej Duda nie zadomowił się w Pałacu Namiestnikowskim, a już ekipa nowego prezydenta zaczęła szukać haków na Bronisława Komorowskiego. Oficjalnie nazywa się to audytem.

– Dokonujemy pewnego rodzaju bilansu otwarcia, którego akcent położony jest na trzech płaszczyznach – powiedziała szefowa kancelarii Dudy Małgorzata Sadurska.

Sprawdzane jest na co Komorowski wydawał pieniądze, kogo zatrudniał oraz sprawy merytoryczne.

– Chcę się dowiedzieć, czy nie ma jakichś spraw przedawnionych, przewlekłych, zaległych; chcemy to ocenić – mówiła mętnie Sadurska, nie zdradzając, o co konkretnie chodzi.

Informatorzy opowiedzieli nam, jak wygląda audyt. Szczegółowo przeglądane i analizowane są wszystkie dokumenty zarówno Kancelarii Prezydenta, jak i Biura Bezpieczeństwa Narodowego: m.in. księgi wejść i wyjść, dokumentacja przetargowa, akty ułaskawień. Przesłuchiwani są urzędnicy. Na celownik wzięto zaufanych ministrów Komorowskiego znienawidzonych przez PiS – szefa jego kancelarii Jacka Michałowskiego i szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisława Kozieja, a także prezydenckiego doradcę prof. Tomasza Nałęcza. Niewykluczone są zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstw.

Chodzi o to, żeby zrobić medialny szum. Informacje o rzekomych nieprawidłowościach odpowiednie na propagandowy użytek przekazywane będą do pisowskich mediów, gdzie po obróbce puszczone zostaną w obieg. Pojawiły się już pierwsze przecieki: „W Kancelarii Prezydenta za rządów polityka Platformy było więcej fotografów niż osób zatrudnionych w biurze spraw zagranicznych!” – grzmiał portal Niezalezna.pl. W Telewizji Republika minister Szczerski mówił z oburzeniem o braku notatek służbowych z rozmów Komorowskiego, co ma świadczyć o tym, że chciał coś ukryć. Wkrótce pojawią się inne „sensacyjne” doniesienia, m.in. o wydanych milionach na remonty w prezydenckich rezydencjach oraz powiązaniach firm ochroniarskich zabezpieczających obiekty Kancelarii Prezydenta z ludźmi z dawnych służb m.in. WSI.

Uśmiechnięta twarz nowego prezydenta to tylko maska. W rzeczywistości jest człowiekiem wyrachowanym i mściwym. Duda przyrządzi dwie pieczenie na jednym ogniu. Wyciągając haki na poprzednika, dobijać chce przed wyborami Platformę. Jednak przede wszystkim

Duda nie może darować Komorowskiemu, że ten upublicznił aferę ze skandalicznym ułaskawieniem przez Lecha Kaczyńskiego Adama S., przestępcy i wspólnika w interesach Marcina Dubienieckiego, męża Marty Kaczyńskiej.

całość na łamach

Wasze komentarze 6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • modlitewny plastuś strażnik biskupiego baldachimu -kawał huja reszta dziada

  • Przyjdzie taki czas, że i on odejdzie z tego stanowiska, a wtedy kolejny audyt rozpocznie swoja pracę. I zacznie się lament.

  • Na celownik wzięto zaufanych ministrów Komorowskiego znienawidzonych przez PiS – szefa jego kancelarii Jacka Michałowskiego i szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisława Kozieja, a także prezydenckiego doradcę prof. Tomasza Nałęcza

    Żałować nie ma kogo i cieszyć się nie ma z czego.
    Czyli ścierwo III RP przy korycie w calej swojej krasie, zaczęte przez Bolka

  • panowie zajmijcie sie konkretna praca a nie robieniem sobie na zlosc i oskarzaniem na wzajem 1sze program dzialania i skreslac z listy zrobilem to i to a nie marnowac czasu na dokuczanie sobie na wzajem