Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

Mosiek do bicia

numer 7/2018

Żeby Polaka dotknąć do żywego, trzeba go obrzezać.

Marek F., wykształcenie wyższe ekonomiczne, nie mógł żonie darować, że mu przyprawiła rogi, dając Zbigniewowi D., wykształcenie podstawowe niepełne. Dlatego:

a) wniósł pozew rozwodowy;

b) podstępem zdobył numer komórkowy gacha małżonki;

c) codziennie wysyłał do niego 200 SMS-ów.

Krótkie wiadomości tekstowe zawierały przytyki do wykształcenia („kiedy skonczysz podstawowke, tluku?”), pracy („jak machasz lopata to pomysl nad soba”), rodziny („matka tez niepelnosprawna umysłowo?”) i wyglądu („kazda kobieta bedzie twoja, bo masz wielkie zeby i okulary”). Te ostatnie zaopatrywał w fotki Zbigniewa D., acz przerobione w fotoshopie z intencją uwypuklenia wad urody adresata, a w szczególności zębów i okularów korekcyjnych, których wielkość faktycznie znacznie odbiega od normy. Ale najczęściej pił do narodowości konkurenta w zmaganiach o tyłek ślubnej. „Ty zydzie, obrzezancu, synu Izraela, parchu, gudlaju” – pisał, choć D. nie jest obrzezany i z żydostwem polskim oraz światowym nie ma nic wspólnego. F. o tym wiedział, lecz jako człek wysokiej kultury zdawał sobie sprawę, że Polaka nic tak nie boli jak obżydzenie. Obżydzał więc intensywnie, a gdy po rozwodzie małżonka wyprowadziła się, produkcję antysemickich SMS-ów zwiększył proporcjonalnie do wzrostu frustracji, czyli podwoił.

Redagowaniem nękających komunikatów trudnił się 3 lata.

 

***

Zbigniew D. dzielnie wytrzymywał bombardowanie, na wiadomość nie odpowiadał i wszelkich kontaktów z nadawcą unikał jak ognia, co rezultat pisarskiego wysiłku czyniło mglistym i magister ekonomii uznał, że nakłady przekraczają efekty. Postanowił wzmóc działania odwetowe o formy nowe i dokuczliwsze. Plany miał ambitne. Chciał wlać litr wódki w gardło Zbigniewa D. i następnie wepchnąć go pod autobus, planował, że wynajęty człowiek przejedzie go ciągnikiem rolniczym i zbiegnie z miejsca wypadku, rozmyślał nad polaniem go kwasem solnym, acz z tego pomysłu zrezygnował błyskawicznie z uwagi na kryjące pół facjaty bryle, co szkody zanadto by zminimalizowało. Skończyło się na groźbach pozbawienia życia („zajebie cie zydzie”) i nachodzeniu pracodawcy.

Podczas licznych wizytacji informował go, że Zbigniew D. rozbił małżeństwo, w pracy nic nie robi, „tylko esemesuje z tą kurwą” i jest Żydem. F. prowadził swoją firmę (rachunkowość i podatki) bywało więc, że na odwiedzenie szefa zakładu, w którym tyrał D., nie miał czasu. Wtedy zastępował go Andrzej K., kolega, również magister ekonomii. K. na rozmowach z szefem nie poprzestawał, tylko osobiście indagował Zbigniewa D. na okoliczność narodowości i rozkurwienia podstawowej komórki społecznej. „Uważaj, dymasz mojego przyjaciela. Psy wojny dawno zostały spuszczone” – zakomunikował pewnego dnia z miną zabójcy. Andrzej K. nie wygląda na księgowego. D. wystraszył się. Ale policję powiadomił dopiero wtedy, gdy szef z powodu obawy, że ekonomiści o antysemickim zacięciu zaszkodzą firmie, wywalił go z roboty.

 

***

Z zeszłorocznego badania CBOS „Stosunek do innych narodów” wynika, że Polacy Żydów lubią mniej niż Niemców, Japończyków, Chińczyków i Wietnamczyków. Do niedawna Żydzi byli oprócz Cyganów najbardziej znienawidzoną nacją w Polsce, dziś niechęć do Izraelitów deklaruje 26 procent badanych. To wciąż jeden z mniej lubianych narodów, ale w 1993 r. odsetek ten był o 25 oczek wyższy, a w 2014 o 7. Dzięki antyislamskiej retoryce PiS-u Żydów wyparli Arabowie – negatywny stosunek ma do nich 60 procent Polaków.

Podczas Narodowego Spisu Powszechnego w 2002 r. narodowość żydowską zadeklarowało ponad tysiąc ankietowanych. W trakcie spisu z 2011 r. 7,5 tysiąca, co sprawiło, że pod względem liczebności Żydzi awansowali z 16. na 14. pozycję wśród mniejszości narodowych i etnicznych zamieszkujących Najjaśniejszą.

Szacuje się, że w latach 1945-1948 z Polski wyjechało 200 tysięcy Izraelitów. Wbrew rządowej propagandzie nie byli to Żydzi ocaleni przez bohaterskich Polaków, ale ci, którzy przeżyli w inny sposób. Przed polskim antysemityzmem (pogrom w Kielcach i Krakowie, tysiące drobniejszych dramatów) uciekali często do Niemiec.

Ubiegłoroczne dane wskazują, że Żydzi po Arabach są najczęstszymi ofiarami przestępstw popełnianych przez Polaków na tle rasistowskim.

 

***

Prokuratura oskarżyła Marka F. o to, że uporczywie nękał Zbigniewa D., istotnie naruszył jego prywatność i wzbudził uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, ale antysemickie barwy jego wystąpień i wynikłą z nich utratę roboty zupełnie pominęła. Magistrowi za zgotowanie 3–letniego piekła groziła 3-letnia odsiadka. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa warunkowo umorzył postępowanie. „Nie budzi jakichkolwiek wątpliwości, że na przestrzeni trzech lat Marek F., uporczywie nękał Zbigniewa D. w ten sposób, że o różnych porach dnia i nocy wysłał obraźliwe wiadomości na jego telefon komórkowy i nachodził w miejscu pracy. (…) Z doświadczenia wynika, iż osoby, które doświadczyły zdrady małżeńskiej, odczuwają uzasadnione rozgoryczenie, żal czy nawet wzburzenie i gniew. Oczywistym jest, że oskarżony, jako osoba dojrzała i w pełni sprawna intelektualnie, w pełni zdawał sobie sprawę ze swego zachowania. Jednak z uwagi na wskazane wyżej motywy należy uznać, że zarówno stopień winy, jak i społecznej szkodliwości czynu nie są znaczne. Za zastosowaniem instytucji warunkowego umorzenia postępowania przemawia również to, że okoliczności popełnienia czynu nie budzą wątpliwości, a oskarżony nie był wcześniej karany za przestępstwo umyślne. Obecnie prowadzi ustabilizowany tryb życia, co przemawia za przyjęciem pozytywnej prognozy kryminologicznej” – czytamy w uzasadnieniu.

Sąd poszedł w ślady prokuratury – wątek antysemicki i stratę pracy olał. Wyrok jest nieprawomocny, bo Zbigniew D. uznał, że to niesprawiedliwe i złożył apelację.

 

MACIEJ MIKOŁAJCZYK

 

Dowcipy o Żydach z pracy „Polskie egzoetnonimy i przezwiska Żyda w kontekście stereotypu językowego”:

Jak się nazywa Żyd wbity głową do ziemię? – Żydkiewka; Jak nazywa się Żyd w paski? – Pasożyd; Jak nazywa się Żyd zakopany do pasa? – Żydopłot; Jak się nazywa Żyd w lesie? – Judełka; Jakie są ulubione sporty Żydów? – Judo i żyd oszczepem.

Przysłowia o Żydach z książki „Przysłowia polskie i obce”:

„Dlatego Żyd bogaty, że żyje z cudzej biedy i straty”; „Kiedy bieda, nie idź do Żyda, ale do sąsiada”; „Mają pieniądze Żydzi, ale nikt ich nie widzi”; „Nie chcieli Żydzi manny, niechże nic nie jedzą”; „Nie znaj karczmy ni Żyda, nie dokuczy ci bieda”; „Żyda tylko diabeł oszuka”; „Bij Mośka, Żyda, niech wie, co to bieda”.

Konotacja słowa „Żyd” w potocznej polszczyźnie:

– Pożycz dwie dychy na flaszkę.

– Nie mam.

– Spierdalaj, żydzie.

– O kurwa, żyd mi się zapalił (o świecącej kontrolce paliwa, informującej posiadacza auta o konieczności zatankowania).

– Ale jebłem żyda (komunikat o zwymiotowaniu).

Wasze komentarze 11 komentarzy

Odpowiedz na „mareczekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Niech se tam żyją w tym Izraelu, w granicach z 1967 roku, i dać im spokój

  • Jest taki kawal ” Zyczliwosc po Polsku ” wszyscy go znają tylko niewielu lubi opowiadać . Pan F to taki ” życzliwy Polak ” na pewno KATOLIK jak ci z tego radia co maRyja .

  • Po tylu latach mieszania genetycznego nie ma wśród nas (polaków) ani jednego, nieposiadającego genów żydowskich i ruskich. ANI JEDNEGO !!!!

  • Trzeba przyznać, że ani to dowcipne, ani śmieszne. Co to jest?Bełkot jakiś. A te dowcipy to chyba Żydzi wczoraj wymyślili, gdyż nigdy ich nie słyszałam.

  • Gdyby bylo tak, jak pisze Kamil, bylibysmy madrym, wspanialym i genialnym narodem. A jestesmy durnymi, obludnymi ciemniakami

  • Najlepsze dowcipy o Żydach opowiada mój kolega chodzi w jarmułce i jest ortodoksyjnym Żydem. A ten artykuł to bełkot

  • Chciałbym uprzejmie zasygnalizować, że słowo „Żyd” nie oznacza narodowości tylko wyznanie.
    To tak jakby twierdzić, że ktoś jest narodowości katolickiej.

    • Jeszcze jedna bzdura polskiego ignoranta. Zyd to narodowosc, zyd to wyznanie. My Polacy jestesmy chyba najglupszym narodem e Europie.

  • Ten Casanova od łopaty to jakaś fujara. Mógł przecież zmienić nr telefonu po pierwszych SMS-ach.