Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Morderca bezkarny od urodzenia

numer 12/2015

Czy wiedzą Państwo, co jest rzadsze od bliźniaków syjamskich? Cygan jedynak! Według zachodnich statystyk, jedna na ok. 100 tys. ciąż kończy się porodem dzieci zrośniętych jakąś częścią ciała, najczęściej klatką piersiową i jamą brzuszną, rzadziej pośladkami, miednicą lub czaszką. Według słów ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza zdarza się to rzadziej niż raz na milion urodzeń – ale kto by wierzył ministrowi.

W zeszłym roku narodziło się prawie 187 tys. nowych obywateli Polski. Wśród nich szczególną uwagę media zwracały na Dawida i Janka, bliźniaków syjamskich zrośniętych brzuchami, którzy 30 stycznia przyszli na świat…

w Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

***

Przypadłość ta sama w sobie nie jest oczywiście smacznym powodem do żartów, licznie strojonych na przykład w internecie („Urodziły się bliźniaki syjamskie, zrośnięte w najgorszym możliwym miejscu. W Sosnowcu”), jednak łączy się z ciekawym zagadnieniem, na które listownie zwrócił mi uwagę jeden z Czytelników. Nie chodziło mu o rzeczy błahe i złośliwe, takie jak na przykład, co dadzą radę załatwić bliźniacy syjamscy na poczcie, skoro jest jak wół napisane, że przy okienku może przebywać tylko jedna osoba. Ani nieco bardziej życiowe: co będzie, jeśli jeden z bliźniaków okaże się gejem, a obaj będą mieli tylko jedną dupę? Otóż pan Jan, emerytowany prawnik z Rybnika, poprosił o przeanalizowanie sytuacji, w której jedno z bliźniąt syjamskich popełni morderstwo, a drugie będzie niewinne: Czy odpowiedzą za to wspólnie? A jeśli winne będzie tylko jedno z nich, to czy da się je zamknąć w więzieniu? Jak poradzi sobie z tym polski system prawny?

***

Po pierwsze, aby w ogóle doszło do rozpatrzenia przez polski sąd kryminalnej sprawy bliźniaków syjamskich, musi dojść do podziału jednej komórki jajowej zapłodnionej przez jeden plemnik, co zdarza się raz na 300 ciąż. Zwykle kończy się to pojawieniem bliźniąt jednojajowych, takich jak bracia Kaczyńscy, ale w omawianym przez nas przypadku musi dojść jeszcze do zaburzeń rozwoju embrionalnego, skutkujących połączeniem dwóch ciał, i nie może skończyć się – jak to zwykle bywa w tego rodzaju przypadkach – poronieniem. Gdy uda się powić taką parkę, musi być ona zrośnięta tak ważnymi organami, by nie dało się przeprowadzić operacji rozdzielenia (co było na szczęście możliwe w przypadku Dawida i Janka, a także np. Darii i Olgi z Janikowa, za których rozdzielenie zapłacił zmarły niedawno król Arabii Saudyjskiej).

Gdy wszystkie te przesłanki zostaną spełnione, mamy już z górki: jednemu z bliźniąt trzeba puszczać od kołyski filmy gangsterskie, muzykę hiphopową i posiedzenia Sejmu, a drugiemu dawać ciekawe książki, jajka z niespodzianką i włączać Majkę Jeżowską. Nie ma szans, by pierwszy nie wyrósł na rozrabiakę, a drugi – na porządnego człowieka.

całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.