Motto tygodnia: Pytania Dudy to horrendum – będzie gówno, a nie referendum!

Modny trup

numer 43/2017

Śmierć to dopiero początek większych problemów.

Najważniejsze pytanie: czy rodzina chce otwierać trumnę, aby pożegnać zmarłego? Większość chce. Nawet ci, którzy zdecydowali się na kremację, życzą sobie ostatniego pożegnania, bo taka jest tradycja.

Rodzina nie zamierza całować zniekształconych zwłok. Nie chodzi o to, żeby rozkwaszona facjata najbliższej osoby prześladowała w każdą bezsenną noc. I trzeba się pokazać przed znajomymi.

Och, jak ona pięknie wygląda! – powinni powiedzieć. Albo: Wygląda lepiej, niż za życia!

Spec od kosmetyki pośmiertnej zarabia ok. 200 zł za godzinę. W przypadku nieboszczyków, których trzeba rekonstruować, toaleta zajmuje nawet 48 godzin.

– To dobry zawód. Zero stresu. Ale muszę być pod telefonem. Jest zlecenie w nocy, trzeba jechać – opowiada Michał. – I nie wolno wybrzydzać w sprawie świeżości nieboszczyka. Każde zwłoki, nawet rozłożone, można zrobić.

Wie z doświadczenia, pracuje w tym fachu 17 lat.

Dużo w siebie zainwestował. Kurs tanatopraksji kosztuje 19 tys. zł. Balsamowania – podobnie. Edukacja trwa nawet 5 miesięcy; 32 godziny wykładów i 200 godzin zajęć praktycznych. Kolejny wydatek to zakup narzędzi medycznych ze stali chirurgicznej – 10 tys. zł.

– Sprzęt jednorazowy, czyli ostrza do skalpela, wkładki do oczu i ust, kosmetyki kupuje się na bieżąco. To kilka stówek miesięcznie – tłumaczy Michał.

Pracuje kilka godzin dziennie, zarabia ok. 20 tys. zł. Nie martwi się o przyszłość, rynek się rozwija.

Jeśli chodzi o gwałtowne umieranie, Michał poleca skok na główkę na płyciźnie. Najlepiej walnąć w kamień. Nie zdążysz poczuć, że boli. Złe emocje nie zapiszą się na twarzy.

Dobra jest też śmierć przez zaczadzenie. Kiedyś ubierał pannę młodą. Suknia z białej koronki, mirtowy wianuszek, czerwone stringi i takież pantofelki na szczęście. Strój przygotowany na ślub; odeszła 24 godziny przed ceremonią. Jej matka przymknęła luft w kaflowym piecu, żeby lepiej trzymał ciepło. Zmarła nie cierpiała, twarz piękna, nie wykrzywiona.

Sezon na motocyklistów zaczyna się wiosną i trwa do późnej jesieni. Bywa trudno, jeśli jest ciało bez głowy, bo nie udało się jej zdrapać z drzewa.

Utonięcia od kwietnia do października.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.