Motto tygodnia: Prezes jest już zdrowy jak ryba. Chyba...

Lex dupa

numer 25/2017

Czym się różnią pośladki Szydło od pośladków Tuska.

Rok 2014, Lublin. W okolicach ratusza przedstawiciele Ruchu Narodowego protestują przeciwko rządom Platformy Obywatelskiej. Dzierżą transparenty, wśród nich o treści: „Tusk – dupa i kamieni kupa”. Policja dochodzi do wniosku, że premier zestawiony z dupą nie mieści się w normie, bo w kodeksie wykroczeń zapisano, iż „kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom, podlega karze aresztu albo grzywny”. Narodowcy narodowi polskiemu lekceważenia rzecz jasna okazywać nie mogli, ale konstytucyjnemu organowi w osobie premiera, uznawanego przez nich za narodowego zdrajcę – tak. Funkcjonariusze legitymują protestantów i wszczynają postępowanie.

Z czterech narodowców do winy przyznaje się jeden. Pozostali utrzymują, że treść prezentowana na transparencie stanowi cytat z Bartłomieja Sienkiewicza, ministra spraw wewnętrznych. Czyli: Sienkiewicz w restauracji „Sowa i przyjaciele” podczas rozmowy z Markiem Belką Polskie Inwestycje Rozwojowe, flagowy projekt rządu, określił za pomocą frazy „chuj, dupa i kamieni kupa”. Miłośnicy narodu jako ludzie przyzwoici, chuja zastąpili Tuskiem, w żaden sposób z dupą jednakowoż go nie wiążąc, lecz jedynie wskazując na jego odpowiedzialność polityczną za doprowadzenie Polski do ruiny.

Sprawa trafia do sądu.

W czasie procesu zdefiniowano kwestie fundamentalne z punktu widzenia polskiej racji stanu. Sąd badał m.in. zakres semantyczny dupy, ustalając, że desygnatami tego słowa są narząd płciowy żeński, młoda, atrakcyjna seksualnie kobieta, kobieta w ogóle i niezaradny człowiek. Po odrzuceniu sprzecznej z doświadczeniem życiowym tezy, że premier Rzeczypospolitej, mimo metrykalnej męskości, posiada waginę i osadzeniu dupy w kontekście sytuacyjnym, skonkludował, że napis na transparencie zawierał opinię, iż Donald Tusk jest osobą niezaradną. Natomiast „i kamieni kupa” było według sądu „pozbawionym logiki sformułowaniem mającym stworzyć rym do części ciała”, co oznacza, że Temida oślepła na dobre, bo kamieni kupa stanowiła w pełni logiczne, dramaturgicznie płodne i oczywiste odwołanie do twórczości Sienkiewicza.

Następnie sąd dociekał, czy dupa to wulgaryzm. Wniosek: „Rozumienie i odbiór poszczególnych słów zmienia się wraz ze społeczeństwem, »dupa« jest powszechnie obecna na ulicy, tytułem przykładu można podać kampanię profilaktyczną, której znakiem był plakat z twarzą w formie pośladów, gdzie ze szpary pośladkowej wystawał palący się papieros z napisem »papierosy są do dupy«. W tej sytuacji trudno traktować dupę jako wulgaryzm i słowo rzeczywiście nieprzyzwoite”.

W obozie narodowym zapanowała euforia. Lecz to nie był koniec procesu.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • „Następnie sąd dociekał, czy dupa to wulgaryzm”
    O Matko, jaki tam WULGARYZM, kuervas !, kiedy to dupa dupą, od zarania naszych dziejów, a pan profesor Miodek dyzwonguluje, czy ZAJEBIŚCIE to słowo nadajęce się na salony, czy nie !! Hej!-