Motto tygodnia: Gdy Szydło słyszy spicz Junckera, czuje się jak jasna cholera.

Kościołów jak psów

numer 7/2015

Teoretycznie hierarchowie są zgodni, że zgodnie z nauczaniem papieża Franciszka nowe polskie kościoły powinny być ubogie. Jednak są najdroższe w świecie. Bo, jak mawiał kardynał Wyszyński, polska religijność potrzebuje ozdoby. Przy projektowaniu nikt nie liczy kosztów wzniesienia monstrualnych wież i hal, ani cen ozdób. Inwestor nie zastanawia się nad kosztami ogrzewania i oświetlenia budynku.

Weźmy kościół pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i Jana Pawła II w Toruniu.

Dwupoziomowa budowla, 900 miejsc siedzących. Sylwetki patronów srebrne. Warta 4 duże bańki kopuła wieńcząca budynek waży 16 ton, z dołu można obejrzeć nie tylko zdobiące ją anioły, ale również ich pióra. Marmurowy ołtarz z trzystu białymi różami i wielką statuę Maryi z tego samego kamienia sprowadzono z Wietnamu.

Tychy, kościół pw. św. Franciszka i św. Klary. Budowa nawiązuje do średniowiecznej świątyni z rodzinnego miasta św. Franciszka z Asyżu. Najważniejsze są wieże, jest ich 5, każda ma wymiar symboliczny i oznacza ranę Chrystusa. Wieże przy wejściu odpowiadają ranom nóg, boczne są niższe, 40-metrowe i symbolizują dziury w rękach. Najwyższa wieża, odpowiednik serca, osiągnie wysokość 70 m.

W Rybniku skromniej. Konstrukcja oparta na kształcie olbrzymiej litery „M”. Prościej się nie dało, bo budowany kościół jest pw. Najświętszej Panienki.

Muzeum w Lublinie

W Lublinie planuje się odbudowę fary. Bo była tam szkoła parafialna, którą skończył Biernat z Lublina.

– Przecież to drobiazg w porównaniu choćby ze stadionem – przekonują członkowie Społecznego Komitetu Odbudowy Fary.

Nawet czarni przyznają, że kolejny kościół jest w centrum niepotrzebny, bo w pobliżu znajduje się kościół dominikanów i katedra. Ale przecież nabożeństwa mogłyby się odbywać od czasu do czasu, zaś na co dzień fara robiłaby za muzeum. Korzyść jest oczywista, znana z dziejów Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie: ominięcie przepisów zakazujących finansowania budowy świątyń przez państwo i uzyskanie kilkudziesięciu baniek z Ministerstwa Kultury. A także z ratusza, jeśli dałoby się uzasadnić, że obudowa fary mieści się w zadaniach własnych gminy.

Wafelki w Rybniku

Wszystkim inwestorom brakuje pieniędzy. Żeby skłonić wiernych do wyjęcia portfeli, tatko Rydzyk proponuje umieszczenie nazwiska darczyńcy na marmurowej płytce, którymi jest obkładana świątynia pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i J.P.2. Trzeba wpłacić co najmniej 1000 zł.

Umieszczenie nazwiska na Świątyni Opatrzności Bożej, szerzej znanej jako Wielka Wyciskarka, jest dwukrotnie droższe. Za 2 tys. zł kupuje się miejsce na Zbiorczej Tablicy Upamiętniającej. Za 5 tys. zł nazwisko będzie lepiej widoczne. Ze specjalnego regulaminu wynika, że najbardziej opłaca się rzucić na tacę 50 tys. zł. Darczyńca będzie znany po wiek wieków dzięki Indywidualnej Dużej Tablicy Upamiętniającej.

Budowa kościoła w Tychach trwa 15 lat i końca nie widać. W zamian za datek można dostać obrazek ze świętą rodziną. Parafia Miłosierdzia Bożego w Gliwicach w zamian za szmal oferuje Koronkę do Miłosierdzia Bożego i polecenie Bogu w piątkowej nowennie. W Rybniku prawdziwi katolicy masowo kupują od proboszcza wafle czekoladowe, orzechowe i waniliowe. „Kto je słodkie cegiełki, ten wspiera kościół Najświętszej Panienki”- zachęca rymowanka na opakowaniu, wierzący w Boga płacą więc za opakowanie 10 zł, nie narzekając, że cena przesadzona. W Mrzezinie parafia apeluje do wiernych nie tylko o pieniądze, ale o stal zbrojeniową, drut, papę, cement i wapno.

Nowe w Warszawie

Wiarygodne dane o budowie kościołów pochodzą z archidiecezji warszawskiej od ks. Sławomira Nowakowskiego. Warszawa ma 211 parafii. Buduje się 15 nowych kościołów. Zdaniem księdza dyrektora kościółek z domem parafialnym to wydatek rzędu 10-20 mln zł.

całość na łamach

 

 

Wasze komentarze 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • A boga jak nie było tak nie ma i po co to wszysko. Muslimi są w kompleksach,że muszą 5 razy dzienniie prać łbami o ziemię i nam zazdroszczą bo my nie a i w bogi nie wierzymy może moherowe ale te kiedyś seksowały i teraz tylko się przylizują chrystuskowi też wymyślonemu bo już je nikt nie chce dołóżka…

  • POLAK ZAWSZE BYŁ GŁUPI, NIGDY NIE WYCIĄGAŁ WNIOSKÓW ZE SWEJ HISTORII, ZAWSZE RODAKA ROBIŁ W WAŁA,CZY BYŁ W NIEWOLI, CZY MIAŁ WOLNOŚĆ!! KLER KATOLICKI W POLSCE,REPREZENTUJĄCY NAJBARDZIEJ WSTECZNY ODŁAM KATOLICYZMU, ZWANY KATOLICYZMEM WOJUJĄCYM,JEST ZEPSUTY DO SZPIKU KOŚCI..DZIAŁA ZGODNIE Z ZASADĄ:JEST PRZYZWOLENIE TRZEBA KORZYSTAĆ!!

  • od zarania dziejów religia to jeden z najlepszych sposobów na wyciąganie pieniędzy i to najwięcej od najbiedniejzych – nic tylko uczyć się tego podłego złodziejskiego „marketingu”.

  • Kiedyś było taniej. Można było się modlić do dębu w lesie i nikt Ci dymem z kadzidła w facjatę nie podjeżdżał.