Motto tygodnia: Prezes jest już zdrowy jak ryba. Chyba...

Autor
Michał Marszał

Konik morski prezydenta Dudy

numer 35/2017

19 sierpnia 2017 r. doszło do kolejnego zamachu na Prezydenta RP.

Andrzej Duda, korzystając z ostatnich dni wakacji, po których znów będzie musiał namachać się długopisem, wybrał się do rezydencji na Mierzei Helskiej, gdzie ma do dyspozycji dwie wille, wieżę widokową, kryty basen, saunę, jacuzzi, kort tenisowy i kilka hektarów prywatnej plaży.

„Polsce potrzebna jest aktywna prezydentura” – obiecywał Polakom podczas inauguracji kampanii wyborczej w 2015 r. I słowa dotrzymał! Zamiast leżeć do góry futrem, wybrał się na pływanie kanadyjskim skuterem wodnym Sea-Doo GTX 260 S Limited Luxury 2017, na którym nie potrafił utrzymać równowagi i wywinął – jak na prezydenta Polski przystało – uroczystego orła.

Cena katalogowa ultranowoczesnego cacka wynosi u polskiego dystrybutora 19399 euro, czyli ok. 83 tys. zł. Wnętrze kryje doładowany silnik o pojemności 1494 cm³ i mocy 260 koni mechanicznych. Prędkość maksymalna w trybie „Sport” wynosi ok. 120 km/h, co na wodzie jest wynikiem oszałamiającym. Przyśpieszenie do setki zajmuje 4 sekundy, a podczas godziny szaleństw skuter zużywa ok. 30 l benzyny. Paka pomieści 3 osoby, czyli akurat tyle, ile liczy najbliższa rodzina prezydenta, a jeśli dodamy do tego pneumatyczne zawieszenie, hamulec hydrodynamiczny, elektroniczny wyświetlacz z 34 funkcjami, a nawet nakładkę chłodząca rurę wydechową – to nic dziwnego, że prezydentowi chciało się lecieć na weekend nad morze. Problem w tym, że według naszych informacji Andrzej Duda nie posiada uprawnień do kierowania tego typu pojazdami.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • O Matko, a gdyby nawet miał te uprawnienia, co jest wątpliwe, jako że Nasz Nawiedzony Pan Prezydent to ludzieniek z Krakowa, czyli – jak mawiają zejmany – z interioru, to po kiego grzyba potrzebny Mu taki wyrywny „Sport” ?! Ma zamiar konkurować wizerunkowo z Davidem Hasellhoffem, że nie wspomnę o wielkowymiarowej Pameli Anderson z serialu „Słoneczny patrol”, czy co, kuervas ?! Żeby pisiorskie hajtery nie czepiali się mnie, to powiem, że wiem co mówię, bo jestem, wodniakiem i mam wszelakije uprawlienija do kierowania na śródlądziu wszystkim, co pływa, oprócz guana. Hej !-

  • A wy też chyba wpadliście do wody. Bo chwytacie się brzytwy.
    To jest very cheap wyliczać cenę prezydenckich luksusów. Obojętnie czy w USA, czy w Rosji czy w Polsce.
    Ktoś tu już kiedyś napisał, więc tylko powtórzę: a niech sie nażrą a nawet nakradną, byleby płace rosły.
    A to, czy rosną czy nie to jest temat dla dziennikarza z klasą. A nie wyliczanki/przeliczanki skutera który kosztuje 0,000000000001% budżetu.

    • zrob gromadke dzieci i sobie podwyzszysz bedac udzialowcem 500+… a tak serio, to w wolnorynkowym panstwie,poza placa minimalna,panstwo nie miesza sie w podwyzki

      • Zastanawiam się kiedy zeszło do grobu oststnie wolnorynkowe państwo. USA 1929? Może Rosja Jelcyna (choć zbrojeniówki nie sprzedał)? Trudno mi o więcej przykładów, bo Afrykę omijam.

  • Nie ma uprawnien? A kto go zlapie? Jak bylo w kabarecie Dudek? „A podatkami was gniota?” „Cos pan, zglupial? Sami siebie?”.