Motto tygodnia: Duda jest łowcą – ukradł marsz narodowcom.

Koloratka i jej chatka

numer 26/2018

Nie ma już jednego z najcenniejszych zabytków Krakowa. Prałatówkę Kościoła Mariackiego ksiądz infułat Dariusz Raś przerobił sobie na luksusowy apartament.

Do dyspozycji ma 3,2 tys. mkw. W piwnicy budynku, w którym przez wieki karmiono biednych, najmłodszy polski infułat kazał sobie urządzić saunę suchą i mokrą, sztuczną bieżnię i kuchnię. Druga kuchnia jest na parterze, obok sali konferencyjnej. W zabytkowych freskach porobiono dziury. Następnie pod tynkiem ksiądz infułat kazał umieścić wysokiej klasy głośniki oraz niezwykle czułe mikrofony, nagrywające nawet szept z odległości kilkunastu metrów.

W hallu, gdzie goście Rasia wychodzą na papieroska, również są kamery oraz ukryte mikrofony. Na piętrze Raś ma pokoje i sypialnię. Tam stoi zabytkowy kredens, a w nim aparatura szpiegowska.

Po seansie w saunie czy przyjemnościach na bieżni ciało księdza Rasia bywa zmęczone. Dla wygody czterdziestokilkuletniego duchownego zamontowano windę, która wozi go z piwnicy na pokoje.

A wszystko to w kamienicy, uznawanej do niedawna za jeden z najcenniejszych zabytków Krakowa. Prałatówka Kościoła Mariackiego stoi na Rynku Starego Miasta o krok od Bazyliki Mariackiej, w ciągu innych zabytkowych kamienic. Ona wygląda najpiękniej. Teraz została tylko skorupa ze średniowiecznych ścian.

Prałatówkę wybudowano na przełomie wieków XIII i XIV. W Gminnej Ewidencji Zabytków Krakowa widnieje pod numerem 3375. Mamy tam następujący wpis: „Pl. Mariacki 4/Szpitalna 2. Prałatówka Kościoła NP Marii. Datowanie 1618-1619. Murator Maciej Litwinkowicz”. Budynek został bowiem gruntowanie przebudowany. Dziś jest to jedyna zachowana wczesnobarokowa kamienica w Krakowie. A raczej była. Gminną ewidencję zabytków Krakowa należałoby zaktualizować. Prałatówka wewnątrz przestała być zabytkiem. Zniszczenia są ogromne, strata dla dziedzictwa kulturowego – niebywała.

Jak przystało na porządny barok, Prałatówka ma portal. Nad nim wyryto łacińską sentencję „Pateat amicis et miseris”. Ks. Raś przez lata siedział u boku Dziwisza w Watykanie. Z łaciną problemów mieć nie powinien. Najwidoczniej ma, albowiem sentencja ta znaczy: „Niech będzie otwarty dla przyjaciół i biednych”.

Powinienem być ekonomistą, nie księdzem – zwykł mawiać infułat, klepiąc rozmówców po plecach.

Nazwisko Raś się kojarzy? Nic dziwnego. Dariusz ma brata Ireneusza – posła Platformy Obywatelskiej, a kiedyś nawet wiceprzewodniczącego jej klubu parlamentarnego. Wszyscy zgodnie twierdzą, że obaj panowie się nie lubią.

Ks. Dariusz miał inną trampolinę. Rocznik 1969. Przystojny, szczupły, wysportowany. W 2005 r. ukończył 36 lat. Został osobistym sekretarzem abepe (później kardynała) Stanisława Dziwisza.

W 2011 r. Dziwisz uczynił go proboszczem Bazyliki Mariackiej.

 

MATEUSZ CIEŚLAK

Wasze komentarze 17 komentarzy

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Podpis, thank you ever so for you post.Much thanks again.

    • Na elewacji od ul. Szpitalnej dzieki wykonawcy a bardziej podwykonawcy a jako chyba jedyny egzemplarzy oryginalny, historyczny egzemplarz – specjalne kolo do wiazania konia.

  • O Matko, ja się zapytowywuję naszego księdza-marshalla Sejmu p. Kuchcińskiego DLACZEGO WSZYSTKIE – przepraszam za wyrażenie – PUBLICZNE osobistości w naszej, ukochanej Ojczyźnie robią rachunek sumienia, w postaci oświadczeń majątkowych, a takie fluorescencje jak onże Raś, papcio Rydzyk, czy kard. Dziwisz nie, kuervas, hę ?! To one są POZA wszelkim, forsiasto-majętnymi prowiedencjami i jem wolno brać skolko ugodno Z TACY na swoje zachciewajki bez ŻADNEJ kontroli, tak ?! To na smarowanie miodem ichnich dup ma iść WDOWI GROSZ i TACA, kuervas ?!
    Hej !-

    • Kontrola jest ale tylko u match. U duzych jest srednio 3% kontraktu. Oraz zlecenie najlepszych prac podstawionym

  • Czyli krakowski konserwator zabytkow dal na to wszystko stosowne pozwolenia?

    • Pewnie by nie Dali gdyby nie kler. W innych historycznych budynkach nawet lebek sruby musi byc nacinany a nie krzyzowy

      • Wojewodzki Konserwator Zabytkow nie mial o tym zielonego pojecia co dzialo sie na Pralatowce. Byly odelegowane odpowiednie inspektorow (w tym wypadku te ktore swietnie znaly sie z wykonwczynia robot konserwatorskich na obiekcie I ta ktora pisala Program Konserwatorski. Uzalezniona od wykonawcy.

  • Musial sie Dziwisz fest zakochac ze tak go wywindowal.

    • To Gosc ktory ma kurewskie prawa jak biskup ale obowiazki zadne. Najwazniejsze to szukanie hakow na innych I rzadzic z taboreta. Wchodzic w zwiazki z cwaniakami I brac, brac, brac lewizne niszczac mniejszych.
      Jednego nie rozumiem, przeciez taniej I bardziej incognito w burdelu niz na Pralatowce.
      Chyba, ze mlody ksiadz chce zostac Prymasem a moze Papiezem.
      To moze tlumaczyc montaz apparatus szpiegowskiej. Hank to hack.
      Kurewska obluda

  • Wielkim błędem III RP była zgoda na nadawanie Radyja !Teraz nie wiadomo tylko jak długo ten smród będzie się ciągnął za Polską.

  • piszecie wszystko, ale tylko do czasu kiedy jest to bezpieczne

  • do optymistow: jeszcze i do was zalomocza w drzwi o 3 nad ranem….