Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Kebab w ogniu

numer 23/2017

Jeśli jesteś brązowy, nikt nie wysłucha tego, co masz do powiedzenia.

Aresztowaniem Abdila L. żyła cała Polska. Był właścicielem baru „Prince kebab” w mazurskim Ełku. W sylwestrową noc 2016 r. klient Daniel K. zmarł nieopodal lokalu od ciosów nożem zadanych w trakcie szamotaniny z obsługą. Miał 21 lat.

Dla środowisk prawicowych tragedia była dowodem, że nie można przyjmować imigrantów, bo to mordercy. Posypały się oświadczenia takiego rodzaju. Kwota imigrantów dla Polski – zero. Bo każda liczba tych osób – powiedzmy wprost: islamskiej dziczy – powoduje bezpośrednie zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa. Ciapatych związanych z kebabem – powiesić. Najłagodniejsza myśl: niech zgniją w kryminale.

Daniel K. z kolegą przyszli do baru coś przekąsić. „Prince kebab” cieszył się w mieście znakomitą opinią. Mięso pyszne, świeże, pikantne sosy pełne ziół. Zawsze kolejka, właściciel Abdil L. otworzył więc drugi kebab.

Jeden z klientów baru, który zjadł tu posiłek kilka godzin przed zabójstwem, napisał na fejsie tak: „Obsługa była miła, szybka, sympatyczna. Starała się nie okazywać zdenerwowania. Powód emocji: grupa podpitych klientów. – Dawaj kurwo to jedzenie, tylko nie pluj, bo ci tym mordę wysmaruję”. Albo „ciapaku na kolana i do pana” – poganiali obsługę.

Daniel zamówił żarcie. Sięgnął do lodówki po colę.

– Mieli taką promocję: jeśli zamawiasz jedzenie, picie jest za darmo. Ale przed Sylwestrem się skończyła – opowiada bywalec.

Daniel się wkurzył. – Jak to?! Cola miała być za darmo!

Nie jest jasne, co jeszcze powiedział czy zrobił, zanim wyszedł z butelkami. Wojciech Piktel, prokurator rejonowy z Ełku, wyjawił tylko, że „doszło do jakiegoś zdarzenia, które zaiskrzyło atmosferę”.

W barze pracowało czterech Arabów. Za złodziejem wybiegł 26-letni kucharz z Tunezji. Dołączył do niego właściciel baru. -41-letni Algierczyk Abdil L. – podawano wówczas.

Choć należało mówić: 41-letni Polak narodowości algierskiej. Bo dla Abdila L. Polska jest ojczyzną z wyboru. Ma polski paszport, odniósł w Ełku sukces, chciał tu pracować i żyć.

Zaczęła się szamotanina, w trakcie której Tunezyjczyk posłużył się nożem.

Towarzysz Daniela wrzucił do baru petardę. Arabowie zabarykadowali się w środku. Karetka przyjechała szybko, ale jedna z ran sięgała serca i Daniel zmarł z wykrwawienia.

Zebrało się około 300 osób. Poszły w ruch petardy, cegły, kamienie, płyty chodnikowe. Wybito szyby, zdemolowano wnętrze i elewację budynku. Rozpętała się wojna z policją. Ściągnięto funkcjonariuszy z innych jednostek i żandarmerię. Zatrzymano kilkudziesięciu najbardziej agresywnych napastników.

– Won z islamskimi knajpami! Wypierdalać z Ełku! – wrzeszczała gawiedź. To nie było nic nowego. Rok wcześniej młodzi ludzie napadli na inny kebab.

Następnego dnia, w Nowy Rok 2017 r. nie niepokojeni przez nikogo mściciele włamali się i rozprawili z mieszkaniem wynajmowanym przez cudzoziemców. Policji nie przyszło do głowy, aby mieć oko na nieruchomości. Wyniesiono wartościowe przedmioty, wrzucono butelkę z benzyną, podłożono ogień. Młodzież splądrowała butik należący do narzeczonej Tunezyjczyka.

– Ogolić głowę jak sypiającej z wrogiem kurwie – podgrzewali się napastnicy.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 9 komentarzy

Odpowiedz na „Zbyszek59Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • kolejny sukces partii rzadzacej…na skale miedzynarodowa oczywiscie…cena byla niewysoka, 5 stowek co miesiac( oczywiscie to sa twoje i moje pieniadze,a nie rzadowe) i robimy co chcemy…Alleluja i batem po grzbiecie,az pewnego dnia obudzimy sie i slonce nigdy juz nie wzejdzie…

  • Tak oczywiście, zabili o butelkę coli, jest to zupełnie normalne a co najważniejsze nie ma nic wspólnego z islamem :-)))

  • ludzie tylko i wylacznie dziela sie na dobrych i zlych

  • To, że to był Tunezyjczyk ma znaczenie drugorzędne, bydło nie ma w domu żadnego przykładu, o szkole szkoda pisać, a środowisko w którym przebywają na codzień jest przecież bardzo tolerancyjne. Gnojek chciał colę za darmo, więc wziął. Pewnie wziąłby i w polskim sklepie, bo taką miał fantazję, ponieważ jednak był to „ciapak” to stwierdził, że ma jeszcze większe prawo do poczęstunku. To są dzieciaki, które uciekają ze sklepu z piwem, z taksówki bez płacenia, domagają sie fajki od przechodniów i nie dostają państwa żądnego programowego wsparcia. O swoim katolickimBogu zaś pamiętają, kiedy mają ochotę wpierdolić bambusowi.

  • Jak im tutaj tak źle, to niech wracają do siebie.

  • Polska zaplaci w konsekwencji horrendalna cene.Zarowno polityczna jak i ekonomiczna.Ale najbardziej smutne jest to ze to przyszle pokolenia beda placily za dzisiejsze wyglupy wladzy.Australia jest bardzo bogatym krajem i tu probowano zachecic finansowo do zwiekszenia populacji.Niesrety nie wyszlo bo glownie patologia rozmnazala sie za pieniadze.Akcja umarla wlasna smiecia.To samo bedzie w Polsce.Kwestia kiedy i ile bedzie to kosztowac przyszle pokolenia?

  • Przepraszam,chcialam bardziej na temat:mamy w Australii bardzo wiele nacji.U nas nazywa sie to multikulturalizm i pracuje.Mam sasiadke z Filipin,znajomych z Iraku,kolezanke z Sudanu(pyszna kuuchnia) i przyjaciolke Polke z mezem Italianinem.Mam 67 lat,mieszkam tu od 1982 roku i nigdy przenigdy nie mialam problemu z ludzmi innego pochodzenia.Moze by tak minister od emigracji z Polski przyjechal do nas na nauke?

  • Tak, europejskie rządy powinny nauczyć się od Australii jak bez sentymentów załatwiać nielegalnych imograntów. Odstawia sie ich nan Nową Gwineę, a potem łodzie zatapia. Humanitarie i bezwzględnie.