Motto tygodnia: Sprawa Igora Stachowiaka pokazuje, jaka jest władza Ziobry i Błaszczaka.

Katolickie kiepełe

numer 30/2016

Cel żeby wszyscy ludzie byli katolikami. I to nie tylko w Polsce, choć naturalnie od czegoś trzeba zacząć. Polska ma do spełnienia misję, wykraczającą poza horyzont powiatu europejskiego. Pamiętacie, że kardynał Wyszyński marzył o chrystianizacji Wschodu?

Wszyscy słyszeli o imperium ks. Tadeusza Rydzyka. Mało kto wie o imperium Sławomira Olejniczaka, czyli Stowarzyszeniu Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi z Krakowa. Oraz Fundacji Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Piotra Skargi powołanej, aby wesprzeć stowarzyszenie.

Instytucje mają wspólne cele i te same osoby w zarządach. Oprócz Olejniczaka, filozofa po Papieskiej Akademii Teologicznej, kieruje nimi polonista Sławomir Skiba i dziennikarz Arkadiusz Stelmach. Na użytek tego artykułu potraktuję je zatem jak jedność.

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Szanowna Pani. Razem z tym listem pozwoliłem sobie wysłać Pani prezent i wyjątkowe zaproszenie. Prezentem tym jest poświęcony przez kapłana wizerunek Matki Boskiej Fatimskiej. A jeśli chodzi o zaproszenie, to mam na myśli akcję zorganizowaną z myślą o kondycji duchowej i moralnej naszych rodzin i całego narodu. Zaraz napiszę Pani o szczegółach tej akcji. I ufam, że teraz nie zostawi Pani mojego zaproszenia bez odpowiedzi. To niezwykle ważne, bo brud moralny zalewa nasz kraj…”.

Streszczam: brud to nie tylko aborcja na życzenie, ale upijający się zięć i materialne ubożenie narodu. Kredyty, których nie jesteśmy w stanie spłacić. Brak pieniędzy na leki. Dostrzega pani takie zjawiska? Zmiana jest możliwa, i to szybka.

„Tylko musimy działać razem. Dlatego ufam, że tym razem Pani mi pomoże. Piszę tym razem, bo niestety zaniepokojony jestem faktem, że od dłuższego czasu nie mamy z Panią żadnego kontaktu. Czy ma Pani jakieś kłopoty? Osobiste? Zdrowotne? Zawodowe? Wie Pani doskonale, że może Pani liczyć na moją modlitwę i dyskrecję, dlatego proszę, by teraz odpowiedziała Pani na mój list…”.

Aby dać odpór złu, musi pani powiesić Bozię na ścianie i odmówić Akt Ofiarowania się Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi. A potwierdzenie odesłać na nasz adres. To świadectwo zostanie złożone w miejscu objawień Najświętszej Maryi Panny w Fatimie. Jak najwięcej osób powinno skorzystać z tego dobrodziejstwa. „Ich liczba zależy od Pani hojności. Jeśli uważa Pani tę akcję za swoją, proszę, aby wsparła Pani ją datkiem w wysokości 20 zł, 30 zł lub 50 zł, a nawet 100 zł albo inną kwotą…”.

Wystarczy sprawdzić, ile kosztuje polecony do Portugalii, żeby docenić ofertę.

Teresa napatoczyła się na folder Matki Boskiej Fatimskiej na podłodze klatki schodowej. – Profanacja – pomyślała. Zaniosła zdobycz do domu. Okazało się, że to reklamówka albumu „Fatima orędzie tragedii i nadziei”. – Potrzebuję nadziei – pomyślała. – Syn narkoman, matka umierająca. Zamówiła książkę, wypełniła załączoną ankietę. Zauważyła list. Dobroczyńca zręcznie napomknął o pieniądzach. „Pomogliśmy tobie, pomóż nam. Pomożemy innym, oni też potrzebują nadziei” – tak jakoś szło. Przelała darowiznę na działalność statutową wydawcy.

Michał znalazł w skrzynce druk bezadresowy. Na pierwszej stronie wizerunek Maryi z napisem: „Ona Ci pomoże”. Wysłał do Krakowa parę groszy. Udostępnił więc swój adres. Nie doczytał, że dane będą przetwarzane w celu „promocji i propagowania chrześcijańskich wartości cywilizacyjnych w społeczeństwie”. Dostał piękny dyplom i list, że teraz zbierają na ulotki, „które obudzą sumienia Polaków”. Planują wydrukować i rozesłać 9,5 mln sztuk, potrzebują 615 tys. zł.

Piotr dostał medalik na kryzys. Pomaga w chorobie i na ojca alkoholika. Ba, uchroni przed utratą pracy. Z przekazem, bo nie jest jedynym, który potrzebuje wsparcia. Pobiegł na pocztę. Po drodze myślał: zapłacić 20 zł a może 50 zł? 100 zł nie da rady – imieniny wnuka…

Tak

reagują na korespondencję skargowców prawie wszyscy starzy ludzie. Bo nikt inny do nich nie pisze. Bo ktoś nie tylko zauważył, że istnieją, ale obdarował. Nawet jeśli brakuje na czynsz, mają wielką potrzebę rewanżu. No i ta Matka Boska. Odesłać jej wizerunek, nie przyjąć rodzicielki Jezusa do domu to wielki grzech. Poza tym pięknie jest osobiście przysłużyć się nawróceniu Europy. I praktycznie: Pan Bóg z pewnością odpłaci w niebie.

Teresa po wysłaniu pieniędzy poczuła niesmak. – Czy jest w porządku wykorzystywanie wizerunków postaci drogich każdemu katolikowi do robienie interesów? Co robią z pieniędzy?- pyta w liście do „NIE”.

całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Odpowiem Pani Teresie- „Jedzą, piją, lulki palą…”

  • Komunikat Kurii Krakowskiej
    Stowarzyszenie im. Ks. Piotra Skargi
    Nr 507/2008

    Kuria Metropolitalna w Krakowie otrzymuje liczne zapytania o „Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi” z Krakowa, względnie o związaną z nim Fundację „Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi”, które rozsyłają do osób prywatnych korespondencję z prośbą o przekazywanie datków pieniężnych w zamian za wysyłanie publikacji religijnych. Wierni niejednokrotnie uskarżają się na natarczywy ton korespondencji, w której Stowarzyszenie w sposób uciążliwy narzuca kontynuowanie kontaktów i zamawianie dalszych materiałów.

    „Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi” jest organizacją prywatną, założoną przez osoby świeckie, nie powiązaną instytucjonalnie z Kościołem i działającą na własną odpowiedzialność. Stowarzyszenie nie przedstawiło swego statutu do aprobaty władzy kościelnej, dlatego nie może być traktowane jako uznane przez Kościół stowarzyszenie wiernych (kan. 299 § 3).

    W latach ubiegłych wszystkie Kurie Metropolitalne i Diecezjalne w Polsce otrzymały komunikaty w tej sprawie.

    W komunikacie z dnia 17 grudnia 2001 r. Arcybiskup Krakowski, Kardynał Franciszek Macharski informował m.in., że „Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi nie posiada aprobaty Kurii Metropolitalnej w Krakowie, ponieważ się o nią nie zwracało, chcąc prowadzić działalność niezależnie od władzy kościelnej”. W piśmie z dnia 28 października 2002 r. ówczesny Biskup Pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej, Ks. Bp Kazimierz Nycz powiadamiał, iż Stowarzyszenie oraz Instytut nie posiadają aprobaty Arcybiskupa Krakowskiego, a podejmowane przez nie inicjatywy religijne nie zostały uzgodnione z Kurią Metropolitalną w Krakowie.

    W związku z licznymi zapytaniami w tej sprawie uprzejmie informujemy, że powyższe wyjaśnienia pozostają w dalszym ciągu aktualne.

    Ks. dr Piotr Majer
    Kanclerz Kurii