Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

Kaczyński ma nie tylko kota

numer 42/2017

Prezesowi zostało pół roku. Podobno…

Jarosław Kaczyński miał mieć już raka płuc, chociaż nie pali, raka wątroby, chociaż dużo nie pije, i raka jądra, chociaż tego akurat nowotworu łatwo się pozbyć: prosty zabieg chirurgiczny nie powoduje żadnej straty. No, prawie żadnej…

Wśród prawdziwych i domniemanych chorób, na które co jakiś czas zapada Kaczyński, jedna jest niezaprzeczalna: Jarosław cierpi po stracie Lecha, tak jak tylko jednojajowe bliźnięta cierpieć potrafią. Cierpienie to może uśmierzyć jedynie zemsta na rzekomych sprawcach rzekomego zamachu smoleńskiego. Stąd determinacja Kaczyńskiego, już zresztą słabnąca, w sprawie miesięcznic oraz nadzieja na ukaranie Tuska.

Na to, że prezes Prawa i Sprawiedliwości zamierza odpuścić miesięcznice (96 i dość), ma także wpływ stan jego zdrowia. Z Kaczyńskim podobno nie jest dobrze… Niedawno w pilnym trybie odwieziono go do kliniki w Bydgoszczy, gdzie pod zmienionym nazwiskiem przebywał prawie tydzień. Podobno był na badaniach. Po ich przeprowadzeniu podobno usłyszał złą wiadomość. Podobno to carcinoma pancreatis, czyli rak trzustki. Podobno nieoperacyjny. Marne rokowania. Podobno Kaczyńskiemu zostało pół roku życia i dlatego jego partyjni kamraci robią wszystko, żeby zdążyły się ziścić marzenia prezesa o Polsce jako wyspie wolności. Sądy już prawie zostały „uwolnione”, ordynacja wyborcza czeka na swoją kolej, podobnie jak media i organizacje pozarządowe.

Stan zdrowia naczelnika państwa to nie hetka-pętelka. Kaczyński ma 68 lat, a ludzi w tym wieku, nawet takich, którzy dbają o zdrowie, bywa, że spotykają niemiłe niespodzianki. Jeśli wziąć pod uwagę bałagan, jaki po ewentualnym zejściu prezesa może zapanować w partii rządzącej, to sprawa zdrowia Kaczyńskiego przestaje być prywatna i nabiera rangi państwowej. Nic dziwnego, że kierując się racją stanu, chcieliśmy się czegoś dowiedzieć o związku najważniejszej w Polsce choroby z jej nosicielem.

Lekarze milczą jak grób – i ci z Bydgoszczy, i ci z Warszawy. Albo zaprzeczają, albo wymigują się od odpowiedzi, albo zasłaniają się tajemnicą lekarską.

Politycy PiS są bardziej rozmowni. Im niżej stoją w partyjnej hierarchii, tym więcej wiedzą, a przynajmniej udają, że wiedzą. Po zapewnieniu im anonimowości mówią jak wytrawni diagnostycy: blado-szara cera, spadek wagi ciała, bóle brzucha i nudności. Gołym okiem widać, że prezes choruje. Rak trzustki? Ho, ho, nie tylko… Przerzuty, proszę pana. Chemia, transfuzje krwi, krioterapia, ale wszystko przeprowadzane w Polsce, żeby nikt się nie dowiedział. Gdyby taki Putin wiedział, to sam pan wie, co by było… Co? No, na pewno zrobiłby coś wrednego.

Pytani o zdrowie prezesa politycy znajdujący się bliżej jego ucha parskają śmiechem lub zapewniają, że Kaczyński nas wszystkich przeżyje, czego mu serdecznie życzą. A rak trzustki? Plotka.

Jeżeli zatem w najbliższym czasie prezes zaniemoże, to na pewno na plotkę. Żeby tylko na nią nie umarł.

 

PRZEMYSŁAW ĆWIKLIŃSKI

Wasze komentarze 37 komentarzy

Odpowiedz na „alexAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Po wizycie w „miasokombinacie” Chruszczow wysłał kawałek kiełbasy na Zachód. Mija tydzień, przychodzi odpowiedź: Pan Nikita Siergiejewicz Chruszczow, w próbce pańskiego kału glist nie stwierdzono.

    PS Prezes w szpitalu pod innym nazwiskiem… Ale maskę jakąś mu dali, czy karton na genialną głowę? No i najważniejsze: strach myśleć, kto następcą.

  • Kiedyś jeden Pan popełnił artykuł „obwoźne sado-macho” albo coś podobnego. Zapowiada się ciekawie.

  • Myślałem że wy jesteście choć trochę normalni a wy jak gówno Szachtar!

  • Czekam ….tyle jeszcze da sie wytrzymac…

  • Wiadomo, że to on jest sprawcą a więc niech się zemści na sobie i reszcie da spokój. Proste???

  • zaraz, zaraz……nikt kaczorowi nie będzie mówił na co choruje! on sam wybiera na co może zaniemóc!

  • O tym nieuleczalnym raku trzustki Prezesa słyszałem już ze dwa lata temu. Tak samo było z Hymanem Rothem z drugiej części Ojca chrzestnego, który od lat umierał na serce i prostatę tak nieskutecznie, że trzeba było mu pomóc.

    • To dlaczego jest widywany w onkologu w Bydgoszczy? He?? Na pewno nie w celu zwiedzania. Stonoga ma racje.

  • Mam nadzieje ze jesli cos mu jest to zycze mu zdrowia. Zadtanawiam się co wy macie w sobie pisząc takie rzeczy? Serce z kamienia? Czy to nienawiść, pogarda? A może głupota? Kazdy kiedys moze byc chory. Kazdy moze cierpiec nawet teraz kiedy jest mi dobrze i zarabiam po 15 tysiecy miesiecznie.. Nikt nie wie co go czeka. Nie nosze beretu m. Mam 27 lat ale takich bzdur dawno nie czytałam. Zastanowcie się nad swoim postepowaniem. Nie ma co z nikogo się nabijać itp. Badz co badz to czlowiek ktorego kazdy powinien szanowac.

  • Regularnie odwiedza szpital onkologiczny w Bydgoszczy…

  • PANIE JAROSLAWIE K. DOBRZE ZE PAN UMRZE BO W PRZECIWNYM RAZIE W PIERDLU PAN SKONCZYSZ.TAK NAM DOPOMOZ BOG .CZAS UCIEKA BIALA NA JAROSLAWA CZEKA.H Z TOBA I DUCHEM TWOIM./////////////////////////////////////////////

  • Jeżeli go dopadła ta najgorsza choroba, to życzę mu szybkiej śmierci aby nie cierpiał, rak trzustki objawia się bardzo dolegliwymi bólami.
    Kraj zaś odetchnie i zacznie wracać do normalności. Proponuję zbierać twarde dowody na jego schorzenia, bo już jeden taki był w Wenezueli – Prezydent tego kraju, który twierdził, że to Stany Zjednoczone zaraziły go rakiem. Nasz naród już kolejnych miesięcznic nie przetrawi.

  • przyszla kryska na matyska tylko nie na wawel

  • O niczym wg mnie informacja mieszanie o mieszaniu. Dla mnie liczą się fakty te mogę do polityki dać i oceniać. Zbyt posunięta ostrożność, ktoś powiedział nie wiadomo kto, kilka chorób poważnych nie wiadomo jaka.. W podtekście zagrożenie państwa nie wiem właściwie na czym miałbym je opierać bo akurat wielkości i znaczenia w pracy nie widzę, jedynie stanowisko , sprawę tupolewa interpretowaną wg mnie bez podstaw w dochodzeniu i przeciw głosowi narodu. Więc dziwię się informacji która mi wciska , że coś z niej wynika a osoba o której się pisze ma znaczenie największe w państwie :D. Chciałbym na tym stanowisku kogoś kto zbierze osoby wokół siebie które długiem narodowym się zajmą, zatrzymają odpływ gotówki do kościoła gdzie stwierdzić nie można ile tak naprawdę i na co księża borą, tak też bym żadnych pieniędzy im na nic kiesy państwa nie dawał bo nie daje się pieniędzy publicznych na cokolwiek komuś kogo się nie sprawdza we wszystkim. Porządek zrobią w końcu z ustawami które za daleko poszły i naród skrzywdziły tu sprawa aborcji gdzie stan prawny dawniejszy dobry był i dla finansów i dla rodziny, ustawę o handlu w dni wolne znieść bo działą przeciw zasadom biznesu a powody podaje się , że bzdurne, które umowami o pracę zwyczajnie się reguluje. Obecnie robi się tak, że narowi się kajdany zakłąda wyłącznie mówiąc że myśleć nie umie i decydować o sobie. Z góry nałożone decyzje w osobiste życie się wprowadza. Internet ustawa tak, że kogo broni, wręcz przeciwnie zrobiona tak , że wymusza się zgody na używanie danych. Każdy zgodę powinien mieć wyłącznie na rzeczy potrzebne do obsługi a nie dla zaufanych partnerów. Zaufany partner dla kogoś nie jest zaufanym partnerem dla mnie. Jak dozwolić więc na szantaż ogólny w obliczu prawa. Mam się matwić zdrowiem Pana podczas gdzy takie rzeczy się dzieją podczas jego kadencji NEVER

  • O niczym wg mnie informacja mieszanie o mieszaniu. Dla mnie liczą się fakty te mogę do polityki dać i oceniać. Zbyt posunięta ostrożność, ktoś powiedział nie wiadomo kto, kilka chorób poważnych nie wiadomo jaka.. W podtekście zagrożenie państwa nie wiem właściwie na czym miałbym je opierać bo akurat wielkości i znaczenia w pracy nie widzę, jedynie stanowisko , sprawę tupolewa interpretowaną wg mnie bez podstaw w dochodzeniu i przeciw głosowi narodu. Więc dziwię się informacji która mi wciska , że coś z niej wynika a osoba o której się pisze ma znaczenie największe w państwie :D. Chciałbym na tym stanowisku kogoś kto zbierze osoby wokół siebie które długiem narodowym się zajmą, zatrzymają odpływ gotówki do kościoła gdzie stwierdzić nie można ile tak naprawdę i na co księża borą, tak też bym żadnych pieniędzy im na nic kiesy państwa nie dawał bo nie daje się pieniędzy publicznych na cokolwiek komuś kogo się nie sprawdza we wszystkim. Porządek zrobią w końcu z ustawami które za daleko poszły i naród skrzywdziły tu sprawa aborcji gdzie stan prawny dawniejszy dobry był i dla finansów i dla rodziny, ustawę o handlu w dni wolne znieść bo działą przeciw zasadom biznesu a powody podaje się , że bzdurne, które umowami o pracę zwyczajnie się reguluje. Obecnie robi się tak, że narowi się kajdany zakłąda wyłącznie mówiąc że myśleć nie umie i decydować o sobie. Z góry nałożone decyzje w osobiste życie się wprowadza. Internet ustawa tak, że kogo broni, wręcz przeciwnie zrobiona tak , że wymusza się zgody na używanie danych. Każdy zgodę powinien mieć wyłącznie na rzeczy potrzebne do obsługi a nie dla zaufanych partnerów. Zaufany partner dla kogoś nie jest zaufanym partnerem dla mnie. Jak dozwolić więc na szantaż ogólny w obliczu prawa. Mam się martwić zdrowiem Pana podczas gdy takie rzeczy się dzieją podczas jego kadencji NEVER

  • Jeśli reszta Pańskiego artykułu jest tak samo prawdziwa, jak ta, że rak jądra, to problem z zasadzie kosmetyczny, z którego można sobie pożartować, to kiepski z Pana dziennikarz.

  • Przestępca dorwal się do wladzy i niszczy wszystko

  • Przestępca dorwal się do wladzy i niszczy wszystkon na swojej drodze

  • Prostackie żarty z ludzi cierpiących na raka jąder. Wstydź się Pan!

  • Panie Przemku, porusza Pan temat raka jądra. Wiem Pan, kto na tą chorobę choruje, jak może być niebezpieczna (agresywny nowotwór złośliwy) i łatwo ją wyleczyć, o ile potrafi się ją leczyć i leczy od pierwszych objawów. Proszę o kontakt – w komentarzu, może to jest dobry i słuszny kierunek, żeby wskazać polskim potencjalnym i kolejnym chorym właściwy kierunek? Z doświadczenia wiem, że zwykle to mądrzy ludzie i nieprzeciętni wyborcy 🙂 Może warto zrobić o tym fenomenie badanie statystyczne? 🙂