Motto tygodnia: Gdy Szydło słyszy spicz Junckera, czuje się jak jasna cholera.

Jezus zwalnia

numer 22/2017

17 maja w Rzeczpospolitej wybuchła katolicka rewolucja w biznesie.

Cel: wprowadzenie chrześcijańskich wartości do świata biznesu.

Przywódcy: Kajtuś Czarodziej, ojciec Kajtusia, oblat z banku.

Poplecznicy: Narodowy Bank Polski i telewizornia publiczna.

 

Królewska misja

Zanim doszło do rebelii, w Warszawie odbyło się Chrześcijańskie Forum Przedsiębiorczości. W przedsięwzięciu wzięło udział 383 przedsiębiorców, co oznacza, że do stolicy przybyły niecałe 2 promile polskich biznesmenów. Za to dopisali przedstawiciele władz duchowych (m.in. abpe Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, i ks. dr Marek Leśniak, kapelan Rycerzy Kolumba ) i świeckich (wiceministrowie finansów, rozwoju, nauki i szkolnictwa wyższego, wiceprezes NBP).

Uczestnicy wydali manifest, dla niepoznaki zatytułowany raportem rekomendacyjnym. „Integracja polskiego biznesu wokół Kościoła katolickiego może być dziś głównym elementem rozwoju gospodarczego Polski. (…) Ostatecznym celem zarządzania jest służba innym. To również jest najgłębszy sens przywództwa. W ten sposób lider realizuje królewską misję Jezusa. Będąc włodarzem powierzone j mu części stworzenia, staje się sługą – podobnie jak Chrystus. Przywództwo to w życiu chrześcijanina nie tylko funkcja, ale wypełnianie powołania, do którego wzywa Stwórca. Wartości moralne są fundamentalnym elementem zarządzania. W krótkim okresie skuteczniej wyglądałoby zarządzanie bez moralności. W dłuższym okresie zyskuje na niej każda firma, budując odpowiednią kulturę organizacyjną, etos pracy czy też wysoką jakość produktu” – czytamy w dokumencie.

Chrześcijański, a ściślej katolicki biznes przywalił też bankom, nazywając ich działania lichwą, ale „po analizie wielu czynników” doszedł do wniosku, że likwidować tych instytucji finansowych nie należy, gdyż wystarczy sprawić, „żeby były pożyteczne, a nie szkodliwe”. Ale najbardziej dostało się Unii Europejskiej ze względu „na kolizję obowiązującego w Polsce prawa i wartości chrześcijańsko-konserwatywnych, zasady ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa z rozwiązaniami unijnymi”. Wniosek: „Celem przepisów unijnych jest eliminacja wszelkich zachowań, które mogą być ocenione jako naruszenie zasady równego traktowania ze względu na stan zdrowia, religię, światopogląd, wiek i orientację seksualną. Wysoce prawdopodobne jest dalsze nadużywanie przepisów antydyskryminacyjnych do faktycznej dyskryminacji osób o poglądach odmiennych od kanonu współczesnego europejskiego mainstreamu i poprawności politycznej”.

Sformułowanie tych światłych i głębokich myśli wsparł Narodowy Bank Polski w ramach programu edukacji ekonomicznej. Wnet po opublikowaniu manifestu ogłoszono, że wybuchła katolicka rewolucja w biznesie. Ergo:

w wielkiej Polsce katolicką rewolucję finansuje instytucja odpowiedzialna za stabilność państwa, bo kapitał po dobrej zmianie ma nie tylko narodowość, ale i wyznanie.

Na razie rebelia polega na odbywaniu rewolucyjnych spotkań w całej Polsce; patronat medialny nad przedsięwzięciem objęła TVP, oświadczając, iż z przyjemnością będzie relacjonować przebieg nasiadówek.

 

Miliony dolarów

Spiritus movens rewolty są Tomasz Sztreker i jego ojciec Wojciech, co dowodzi, że katolickie przewroty mają charakter rodzinny.

Młodszy wyznawca religii zakładającej, że dziewica może urodzić, najpierw próbował sił w aktorstwie, ale sukcesu nie odniósł – szczytowym osiągnięciem była główna rola w sztuce „Kajtuś czarodziej”, napisanej przez Żyda Janusza Korczaka i opowiadającej o zmyślającym chłopcu. W 2013 r. poszedł w biznes, zakładając Polską Akademię Biznesu. Firma zajmuje się organizacją szkoleń dla pracodawców i pracowników w zakresie „wykrywania kłamstw w biznesie, tajnych technik amerykańskiej armii służących do werbowania, zakazanych technik sprzedaży i operowania słowami testowanymi na amerykańskich konsumentach, które zarobiły miliony dolarów”. Tematyka jest więc powiązana z katolicką nauką społeczną raczej luźno, ale – jak wiadomo – lekarze także bywają chorzy. Za to model prowadzenia interesu pan Tomasz obrał ściśle związany z kościelną etyką biznesu, czyli oparty na moralności, co zgodnie z manifestem wydanym przez Chrześcijańskie Forum Przedsiębiorczości w dłuższej perspektywie zapewnia pomyślność w skali mikro i makro.

Z raportu finansowego firmy Verdict wynika jednak, że choć Polska Akademia Biznesu istnieje od czterech lat, na razie nie rozwija się w oszałamiających tempie i od zarania aż do dziś zatrudnia jednego pracownika – Tomasza Sztrekera, właściciela i prezesa w jednej osobie. Prawdopodobnie ma to związek z nieprzyjaznym katolikom otoczeniem biznesowym, gdyż uczciwym owieczkom wśród liberalnych wilków zarabiać niełatwo. Albo z faktem, że dłuższa perspektywa według katolickiej nauki społecznej to wieczność.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Miriam z Nazaretu (dziewica) mogła urodzić. Dla wierzącego w Boga nie jest to absurdalne w przeciwieństwie do przekonania, że atomy wodoru, węgla i azotu tak się kiedyś sprytnie zmieszały, że po 4,5 mld lat zaczęły nawet myśleć.