Motto tygodnia: Fantastyczne! Antoni i jego wojska cybernetyczne…

Jaki Błaszczak, takie pały

numer 20/2017

O tym, jak polska policja potrafi koncertowo spieprzyć akcję. O biciu zatrzymanych. O antysemityzmie. O niepełnosprawnym i ubezwłasnowolnionym mężczyźnie, aresztowanym za posiadanie narkotyków, których nie posiadał.

Przejście graniczne w Strykowie. Rodzina D. wraca z Holandii. Słyszy odgłos lecącego śmigłowca. Chwilę potem huk i strzały.

– Byłam pewna, że to atak terrorystyczny i ten tir, co stoi obok, przewraca się na nas – mówi Anna D.

Kule świstały już nie tylko dookoła samochodu, ale waliły bezpośrednio w szyby auta. Zarówno kierująca pojazdem, jak i pasażer z tyłu rzucili się na podłogę. W kilka sekund potem ktoś z impetem otworzył drzwi.

Jadących wyciągnięto na jezdnię. Kobietę szarpano. Dostała drgawek. Mężczyźni zostali dotkliwie pobici i skopani. Głową młodego pasażera walono o asfalt.

Przeszukiwano ich, gdy leżeli na ziemi. Anna D. i jej mąż Dariusz byli czyści. W kieszeni jadącego z nimi małolata znaleziono małą torebeczkę marihuany – trochę ponad 19 g.

– Kurwa! – krzyczał jeden z bijących, którego nazywano „Suchym”. – Jak ja teraz wytłumaczę ten helikopter? Miało być, do kurwy nędzy, 5 kilo!

I z wściekłości zaczął kopać w ostrzelany samochód.

Wciągnięto wszystkich do nieoznakowanego samochodu.

To nie byli terroryści, tylko policjanci z komendy na warszawskim Żoliborzu.

Dariusz D. ma 43 lata. Jest inwalidą pierwszej grupy (orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności wydano 2 lata temu). Jest on także sądownie częściowo ubezwłasnowolniony. Ubezwłasnowolnienie zalecił szpital mieszczący się przy ul. Banacha w Warszawie. Rozpoznanie: zespół psychoorganiczny otępienny i cały komplet pobocznych zmian psychicznych. Od dwudziestu lat jest na lekach przyjmowanych na stałe z powodu zespołu paranoidalnego. Poza tym ma niedowład lewej strony z powodu przebytych udarów pnia mózgu. „Niedowład i niedoczulica prawej połowy ciała” występuje u niego od 2012 r. Wtedy tez pojawiła się padaczka pourazowa. Psychiatra stwierdził w 2015 r., że choroba D. „ma charakter przewlekły, nieodwracalnie postępujący, a biorąc pod uwagę dotychczasowy przebieg oraz głębokość dysfunkcji osobniczej i społecznej należy uznać pacjenta za osobę z globalnym głębokim uszkodzeniem mózgu (nieodwracalnym i postępującym wobec funkcji czasu) niezdolnym do samodzielnego funkcjonowania (wymaga stałej opieki osoby drugiej) pozbawionego autonomii woli oraz niemożności rozumienia i uczenia się sytuacji społecznych”.

Jego kuratorem jest żona.

Na przesłuchanie D. wprowadzono mocno pobitego. Został tymczasowo aresztowany pod zarzutem posiadania ponad 4 kg narkotyków. Tych, których przy nim nie było…

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Dziwi mnie, że inne media (szczególnie te, które nie sympatyzują z aktualną monowładzą) nie podejmują tematu.

  • Ale bzdury! Helikopter i co jeszcze? Czołgi? Gratuluję też za przeniesienie przejścia granicznego do Strykowa XD proponuję powrót do szkoły podstawowej w celu uzupełnienia wiedzy.