Motto tygodnia: Za Platformy ciepła woda z kranu, za PiS-u koncertowy zamach stanu.

Gwałcik

numer 7/2017

Gdy dowiedziała się, że w niej skończył, poszła na policję. O gwałt zbiorowy oskarżyła pana i panią.

Miejsce akcji: Wrocław. W rolach głównych: Aneta. Z., przedszkolanka, w weekendy dorabiająca jako kelnerka; Bożena R., barmanka; Zenon P., menedżer lokalu. Damy – stanu wolnego. Dżentelmen – żonaty, dziecko, sztuk jedna. Zenek i Bożenka są kochankami. Szukają chętnej do trójkąta, bo z dotychczasową uczestniczką trójkątnego pożycia rozstali się na wniosek Bożenki (oficjalnie: ze względu na niezgodność charakterów; realnie: Zenek wkładał ze zbytnim zaangażowaniem). Aneta Z. jest młoda, ma cyc, i zdaniem Zenka, członki w oczach. No i podoba się Bożence. Zenon pyta Anetę SMS-em: „Dasz się zaprosić na drinka?”. „Masz żonę i dziecko, nie wchodzę w takie układy” – odpowiada niewiasta. Ale gdy Bożenka zaprasza ją do siebie na drinka, nie odmawia, mimo że wie, iż połykać będą w przytomności Zenona.

***

Kwadrat wynajmowany przez Bożenę R. zawiera: dwie białogłowy, samca i litr whisky. Na początku jest miło, o żeglarstwie się mówi o tym, kto tańczyć lubi, a kto nie. Zenek na przykład nie lubi, bo się poci. Aneta pyta, czy z powodu nadmiernej potliwości nie lubi też seksu. Czas płynie z alkoholem, atmosfera jest tak intymna, że Bożenka kilka razy zaprasza Anetę do toalety, a tam przedstawia zalety współżycia we troje. Po kolejnej wizycie dam w łazience Zenon wykłada karty: „Albo idziesz z nami do łóżka, albo zamawiam ci taksówkę”. Aneta jednym haustem dopija drinka i uśmiecha się. Zenon uznaje, że znacząco. Aneta znowu wędruje do WC. Gdy wraca, naga Bożenka leży na wersalce, a Zenek w koszulce i skarpetach ją posuwa. Aneta się przyłącza i: całuje się z Bożenką, potem Bożenka pieści ją oralnie, doznając Zenona z tyłu, daje Zenonowi, Zenon chce jej włożyć w usta, odmawia, bo nie lubi, Zenon wraca do penetracji waginalnej, mówi Zenonowi, że chce go mieć na ostro, Zenek dobywa czerwoną linkę żeglarską i ją wiąże, protestuje, bo nie taką ostrość ma myśli, Zenek rozwiązuje linkę itd. Zabawę co chwila przerywają wymioty pań. Zenka denerwuje ich ciągłe wychodzenie do łazienki, przynosi więc miskę, żeby mogły rzygać w trakcie. Anetę trochę drażni, że Zenek przebieg wydarzeń rejestruje na komórce.

Po wszystkim: Zenon jedzie do domu, Bożenka śpi na podłodze, Aneta na wersalce. Rano wstaje, bierze prysznic, suszy włosy, starannie robi makijaż, sprząta. Gdy wychodzi, dziękuje za drinka i mówi „cześć!”. Jak na ofiarę gwałtu jest nieco zbyt wylewna.

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.