Motto tygodnia: Tusku: na razie są prokuratury, niebawem będą tortury.

Grzeszny żywot arcypasterza

numer 19/2016

Pośmiertna spowiedź abepe Gocłowskiego.

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Jestem arcybiskupem. Mam 84 lata. Ostatni raz u spowiedzi byłem… Hm… nie pamiętam. Za swoje winy nigdy nie żałowałem ani im nie zadośćuczyniłem. Poprawy nigdy nie postanawiałem. Pokuty unikałem. Czy oobraziłem Pana Boga wieloma grzechami?

„Nie zabijaj” jest w Dekalogu dopiero na piątym miejscu. Ale w sumieniu na pierwszym. W listopadzie 1994 r. moi świeccy współpracownicy z Radia Plus zorganizowali w starej hali widowiskowej koncert. Nawet nie chodziło o zyski. Koncert miał być reklamą radia. W jego trakcie pojawił się pożar. Ogień szybko zaczął się rozprzestrzeniać.

Na miejscu zginęła 13-letnia dziewczynka, zadeptana przez uciekający w panice tłum. Nie pamiętam już jej imienia. To było tak dawno. Ile miałaby dzisiaj lat? 35? Dorosła kobieta. Kim by była? Czy miałaby dzieci? Nigdy nie spotkałem się z jej rodzicami.

Cóż bym im miał powiedzieć?

W żywym ogniu podczas pożaru spłonął też dorosły mężczyzna. Potem w szpitalach w wyniku ciężkich obrażeń zmarło kolejnych 5 osób. Było prawie 300 rannych. Czy organizatorzy – młodzi zdolni chłopcy – mieli ponieść karę za zaniedbania? Zaniedbania płynące z 45 lat komuny? Tak, ta hala była stara, jeszcze z czasów PRL. Albo czy Kościół miałby ponosić koszty odszkodowań? Kosztownego leczenia tylu poparzonych? Nie chciałem dopuścić, aby łączono tę tragedię ze mną, z młodym katolickim radiem, z Kościołem. Nie chciałem, nie mogłem… Użyłem wpływów. Sąd Okręgowy po 15 latach wydał wyrok. I Kościół pozostał bez winy.

Siódme: nie kradnij. Nie wiem, kto wpadł na pomysł założenia kościelnego wydawnictwa. Czy to ks. Zbyszek, mój najbliższy współpracownik, kapelan i powiernik? Czy ktoś z jego otoczenia? Biskup nie musi znać szczegółów.

Wydawnictwo Stella Maris miało przynosić zyski. I przynosiło. Duże. Ale przecież nie dla ks. Zbyszka osobiście. On nic nie miał. Nie widziałem żadnego bogactwa. Wszystko dla Kościoła. Pielgrzymka Ojca Świętego w 1999 r. w Gdańsku i Sopocie – ks. Zbyszek. Radio katolickie – ks. Zbyszek. Remonty w katedrze – ks. Zbyszek. Na to szły pieniądze. A potem media pisały i mówiły o przywłaszczeniu mienia ponad dwudziestu spółek handlowych na kwotę ponad 67 min zł, praniu pieniędzy, fikcyjnych usługach, na które wystawiano fikcyjne faktury. A różne problemy to nie była żadna sensacja, lecz konsekwencja trudności życia gospodarczego. To nie ja byłem winien, nie Kościół, tylko ludzie, którzy spowodowali nadużycia w Stella Maris i którzy chcieli wykorzystać instytucje kościelne, by robić własne interesy.

całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.