Motto tygodnia: Hop, siup, po kanapie! Berczyńskiego nikt nie złapie!

Emeryci wyklęci

numer 7/2016

Rząd zaciekle walczy z mundurami uszytymi przed rokiem 1989.

Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz rozwiązał umowy o współpracy z Klubem Generałów oraz ze Związkiem Żołnierzy Wojska Polskiego. Organizacje te zostały z dnia na dzień pozbawione lokali. Ich członkom zakazano wstępu na teren obiektów wojskowych, są przeganiani jak muchy.

Nie przeżył tego gen. dyw. Adam Rębacz, były wieloletni prezes Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych i Oficerów Rezerwy Wojska Polskiego, a od maja 2010 do września 2013 R. prezes Związku Żołnierzy Wojska Polskiego. 4 lutego gen. Rębacz odszedł na „wieczną wartę”.

Obecny prezes związku gen. dyw. dr Franciszek Puchała podkreśla, że wypowiedzenie umowy o współpracy przez MON nie oznacza likwidacji stowarzyszenia: – Związek istnieje nadal, chociaż decyzja ta oznacza poważne perturbacje w jego działaniu.

Istniejące od 35 lat stowarzyszenie jest najliczniejszą organizacją zrzeszającą byłych żołnierzy Wojska Polskiego. Poza centralą w Warszawie związek posiada 42 zarządy wojewódzkie i rejonowe oraz liczne kluby, co daje łącznie ponad 14 tysięcy członków. Na mocy porozumienia z MON wszystkie placówki ZŻWP mieściły się dotychczas w budynkach należących do wojska. Były to najczęściej niewielkie pokoiki przy jednostkach wojskowych. Rozkaz wydany przez MON oznacza konieczność natychmiastowej wyprowadzki.

Warto zauważyć, że ZŻWP należy do Europejskiej Organizacji Związków Żołnierzy Euromil oraz do zrzeszającego 1,3 miliona rezerwistów z 36 państw CIOR (Interallied Confederation of Reserve Officers) – organizacji afiliowanej przy NATO.

Reperkusje wyrzucenia byłych żołnierzy i rezerwistów na bruk będą więc miały wymiar międzynarodowy.

ZŻWP był w czasach rządów PO-PSL traktowany poważnie i z szacunkiem zarówno przez ministra Siemoniaka, jak i przez prezydenta Bronisława Komorowskiego, jednak trudno byłym wojskowym zarzucić upolitycznienie. W stowarzyszeniu są byli wojskowi o najróżniejszych poglądach i bardzo różnej drodze wojskowej kariery. 14-tysięczne stowarzyszenie nigdy jednoznacznie nie wspierało żadnej siły politycznej.

całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Jest rozwiązanie, nie przyjmować tzw. macierewiczowców, niech założą swoje stowarzyszenia. W odpowiednim momencie się zdelegalizuje razem z piSSem.
    Co do ZŻWP, w razie ostateczności, czyli powstania, kadra dowódcza będzie jak znalazł.

  • „stowarzyszenie nigdy jednoznacznie nie wspierało żadnej siły politycznej”- no właśnie, w tym rzecz. Gdyby w odpowiednim czasie poparło właściwą watahę, to i lokal nadal by miało

  • To miło, że w czasach rządów PO PSL ZŻWP był z szacunkiem traktowany. W tym samym czasie rząd PO PSL doprowadził do ubóstwa kilka milionów polaków. Wobec tego, tak sobie myślę, że jebać ZŻWP i inne duperszwance pałętające się wokół władzy i publicznej kasy.