Motto tygodnia: Czy to dublerka jest Dudowa? Nie, to prezes Gersdorfowa.

Dziewczyny Kurskiego

numer 3/2016

Przygoda „NIE” z prezesem TVP.

W burzliwym życiu politycznym i erotycznym Jacka Kurskiego mamy swój skromny epizod – publicystyczno-sądowy.

Do dziś nie wiemy, co sprawiło, że ludzie z kręgu towarzyskiego Kurskiego, wówczas europosła, donieśli nam, że „Kura ma dupę”. Może zazdrość. A może niewdzięczność?

Był początek 2013 r. Do końca kadencji Europarlamentu zostało 1,5 roku. Kurski był całą gębą brukselczykiem, ale i w warszawskich studiach telewizyjnych – którymi dziś rządzi – pokazywał swą uśmiechniętą, zadowoloną gębę. Może ktoś mu chciał ten uśmiech z twarzy zetrzeć…

Opowieść o pozamałżeńskim związku Kurskiego z Anną P. ani nas grzała, ani ziębiła, ale dostrzegliśmy w nim okazję do pokazania hipokryzji czołowego polityka prawicy w całej krasie – oficjalnie frazesy o świętej nierozerwalności rodziny, a na boku ruchanko.

całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.