Motto tygodnia: Sprawa Igora Stachowiaka pokazuje, jaka jest władza Ziobry i Błaszczaka.

Autor
M.Z.

Dyktator umiera w szczynach

numer 9/2017

Najpotężniejszy człowiek świata umierał w samotności. Nikt mu nie pomógł – tak się go bali.

Od śmierci Józefa Stalina minęły 64 lata. Okoliczności tego wydarzenia opisano w dziesiątkach książek i setkach artykułów, najpierw na Zachodzie, a po upadku ZSRR również w Rosji. W Polsce dorobek tej literatury podsumował Eugeniusz Duraczyński w fundamentalnej monografii „Stalin – twórca i dyktator supermocarstwa”. Dość szczegółowo przedstawiła najnowszy stan wiedzy na ten temat francuska uczona Françoise Thom w pracy „Beria oprawca bez skazy”. Wielu autorów do dziś snuje o tej śmierci różne hipotezy spiskowe, podejrzewa mord pałacowy, otrucie. Mimo upływu czasu nie znaleziono na to dowodów, a nawet przekonywujących poszlak. Jednak podejrzenia nie wygasają; sama prawda jest tak sensacyjna, że aż trudna do uwierzenia.

Po II wojnie światowej Stalin stał się najpotężniejszym człowiekiem na świecie. Sprawował władzę absolutną w ogromnym imperium, od Pacyfiku po Łabę w środku Europy. Dysponował kilkumilionową armią, od 1949 r. wyposażoną w broń nuklearną. Wespół z prezydentem USA Franklinem Rooseveltem i premierem Imperium Brytyjskiego Winstonem Churchillem wygrał największą z wojen w dziejach; w jej wyniku podzielił świat na sfery wpływów, aby bezpośrednio po tym uwikłać się w „zimną wojnę” z niedawnymi sojusznikami. Był groźnym tyranem, budził strach i podziw, nienawiść i uwielbienie.

I oto ten mocarz umierał jak ostatni menel. Powalony udarem mózgu, leżał nieprzytomny kilkanaście godzin na podłodze w kałuży moczu, zanim położono go na łóżku. Dopiero po 28 godzinach znalazł się pod opieką lekarzy.

Miał w Moskwie syna i córkę, ale umierał w otoczeniu strażników policyjnych i czekających niecierpliwie na jego koniec politycznych sukcesorów. Według gen. Dmitrija Wołkogonowa, historyka zawiadującego po upadku ZSRR kremlowskimi archiwami, jedyną osobą, która rzuciła się z płaczem do nóg zmarłego, była kobieta prowadząca jego gospodarstwo domowe.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Oto koniec „prezesa ” czy tak to się skończy i nasza umiłowana ojczyzna odetchnie ?

  • Dyktator nie dyktator, uprasza się o bardziej powściągliwe słownictwo w tekstach o tow. Stalinie

  • „(…) a nawet przekonywujących poszlak. (…)” – „przekonywających” albo „przekonujących”.

  • Ok dobra jak w kontekście umieszczenia na ziemiach Polskich arsenału Nuklearnego zrozumieć stan wojenny i pacyfikację stoczni? Jak zrozumieć żołnierzy nie złomnych i ich zwalczanie przez polaków”sbeków”? Czy ktoś mi może wytłumaczyć czy jakieś państwo posiadające instalacje nuklearne w tak dużej ilości i tak dużej sile rażenia jak te które były w PRL mogło sobie pozwolić na jakiś buntowników ? jak by sie skończyło przejęcie broni nuklearnej przez takowych? I wreszcie co by było gdyby przemycone dane o tej broni przez Kuklińskiego tzw „zachód” wykorzystał do ataku na tzw „Ruskich” ? Kto by umierał na wojnie pod pociskami i w efekcie skażenia radioaktywnego ? Tyle jest pytań a tak mało odpowiedzi i rozsądku …. Czy Stalin utworzył by oddzielne państwo Polska gdyby nie żołnierze ofiarnie walczący po stronie armii ZSRR( 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki/1 Korpus Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR).?