Motto tygodnia: Młody Tusk też ma mózg, ale mniejszy...

Autor
Marian Śrut

Duda samozwaniec

numer 2/2016

Uzurpator, a nie prezydent.

Jan Zbigniew Potocki został wezwany przed oblicze Sejmu Walnego. Nie po to, by zaprezentował posłom swój szlachecki korzeń, ale by dowiódł rzeczy zupełnie oczywistej, a mianowicie, iż jest jedynym prawowitym włodarzem RP. Sejm zwołano w Starym Wiśniczu, a uznanie hrabiego za legalną głowę państwa polskiego miało być wyłącznie formalnością.

To nie opowieść sprzed 300 lat, ale historia całkiem współczesna, bo parlament obradował tuż przed urodzinami Jezusa w 2015 r. Niestety Potocki nie zjawił się, choć krótko przed obradami zadzwonił do Wojciecha Edwarda Leszczyńskiego, marszałka Sejmu Walnego, oraz przesłał mu maila, w obu przypadkach komunikując, iż przybędzie niezawodnie.

Nie zjawili się także przedstawiciele Sejmu i Senatu wybrani 25 października A.D. 2015, wyłoniony kilka miesięcy wcześniej Andrzej Duda ani nikt „z reprezentantów znaczących sił politycznych”, mimo iż wszyscy oni otrzymali od marszałka zaproszenia. A to w celu przedstawienia „warunków brzegowych narodowego consensusu i niezwłocznego przystąpienia do odbudowy Najj. Rzeczypospolitej”. Sytuacja dojrzała do tego, żeby wreszcie powiedzieć prawdę:

posłowie i senatorowie z Wiejskiej nie reprezentują prawowitej władzy, nie reprezentuje jej także uchodzący za prezydenta Andrzej Duda. A to  dlatego, że wszystkie akty prawne wydane po roku 1945, w tym dotyczące ich wyboru, są nieważne.

Nawet Jarosław Kaczyński aspirujący do zasiadania na tronie Polski Kaczyński nie może tam zasiąść, ponieważ tron jest zajęty, albowiem w październiku Sejm Walny pod przewodem Leszczyńskiego ogłosił, że zasiada na nim Jezus Chrystus.

 

***

Podczas obrad Sejmu Walnego głos w imieniu nieobecnego prezydenta Potockiego zabrał wysłany przez niego umyślny, oświadczając iż:

* hrabia serdecznie przeprasza, lecz przybyć do Starego Wiśnicza nie mógł, albowiem znamienite towarzystwo z dalekiej Francji doń zajechało;

* niechybnie przybędzie w kolejnym wyznaczonym przez Sejm Walny terminie i zaprezentuje dokumenty zaświadczające, iż jest prawowitym prezydentem RP;

* prezydent Potocki pragnie zakomunikować, że Sejm z Wiejskiej, czyli zgromadzenie uzurpatorów, zgodził się przekazać 2,5 mln zł na apanaże dla posłów Sejmu Walnego, marszałka Leszczyńskiego nie wyłączając.

Szczególne emocje wśród deputowanych wzbudziło to ostatnie wici.

 

***

Beata Andrejas, posłanka Ziemi Wrocławskiej, stwierdziła, że przyznanie środków na finansowanie działalności Sejmu Walnego to znakomity pomysł, gdyż wielu deputowanych ma status bezrobotnych bez uprawnień do zasiłku, zatem z powodów finansowych nie mogą uczestniczyć w obradach. Jak wyznała, wśród nieobecnych ze względu na niski stan jest deputowany, który wnioskował o obłożenie infamią Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia, co świadczy o tym, iż niedobór zasobów materialnych dotyka nawet posłów znamienitych. Na Dutkiewicza infamię nałożono, ale pieniędzy na listowne powiadomienie infamisty, iż utracił cześć i dobre imię, nie starczyło. Gdy zaś 2,5 mln zł zasili budżet Sejmu Walnego – wywodziła posłanka Ziemi Wrocławskiej – zawiadomienia o infamii będzie można wysyłać bez przeszkód, autorytet Najjaśniejszej budując pośród plebsu. Zaległości w tej materii są znaczne, dobre imię Sejm Walny odebrał bowiem wielu polakożercom, przeważnie Żydom w rodzaju Adama Michnika i Żydówkom typu Henryka Bochniarz i Olga Tokarczuk, a także powiązanym z nim instytucjom.

Po wystąpieniu posłanki Andrejas rozgorzała debata, przy czym jej poziom dalece przewyższał poziomem pyskówki znane z Wiejskiej.

 

***

Deputowani dopytywali się, skąd dokładnie pochodzić ma owe 2,5 mln zł i czy ich przyjęcie nie zwiąże Sejmowi Walnemu rąk, perorując, iż bezrobotny poseł, owszem, nie jest majętny, ale za to wolny, a wolność od wieków jest fundamentem demokracji szlacheckiej. Niestety umyślny Jana Zbigniewa Potockiego, Prezydenta RP na uchodźctwie, najwyraźniej nie został przez swego pana upoważniony do precyzyjnego wskazania proweniencji mamony. Oświadczył jedynie, iż pieniądze będą pochodzić z tego samego źródła, co sejmowe środki na ekspertyzy prawne i fundacje, lecz sprawy zanadto nie wyjaśnił. Wówczas jeden z deputowanych wyłożył, że decyzja o przyjęciu pieniędzy od przedstawicieli nielegalnych władz jest najważniejsza w historii polskiego parlamentaryzmu, gdyż ich pochopna absorpcja wywoła społeczne oburzenie – lud może bowiem podejrzewać, iż posłowie Sejmu Walnego niczym nie różnią się od tych z Wiejskiej. W związku z tym debatę na temat absorpcji środków przełożono na styczniowe posiedzenie, przy czym kwestia ta ma być rozpatrzona wraz z legalnością prezydentury Jana Zbigniewa Potockiego, gdyż – jak słusznie zauważono – gdy hrabia w końcu przybędzie, złoży wyjaśnienia nie tylko tyczące władania Najjaśniejszą, ale także pieniędzy.

 

***

Po tej konstatacji posłowie w poczuciu dobrze wykonanego obowiązku mieli rozjechać się do domów, gdy z rejtanowskim dramatyzmem przemówił deputowany z Krosna. Zażądał on, aby Wojciech Edward Leszczyński, marszałek Sejmu Walnego, przedstawił dowody, na to że:

* w istocie jest praprawnukiem króla Stanisława Leszczyńskiego;

* Janusz Krowin-Mikke jest Żydem.

Wojciech Edward Leszczyński pouczył posła, że warcholi i na pierwsze pytanie nie odpowiedział w ogóle. À propos kwestii żydowskości JKM, ogłosił, iż gdyby szef partii Korwin nie był Żydem, przybyłby na posiedzenie Sejmu Walnego i stanowczo zaprzeczył swej żydowskości, do czego marszałek Leszczyński wielokrotnie go zachęcał. Warchoł z Krosna nie ustąpił i całkiem w Rejtana buty wszedł, marszałek Leszczyński stracił cierpliwość, dobył czerwoną kartkę i zapowiedział, że jeśli się nie uciszy, pokaże drugą. A wtedy zostanie wyrugowany z posiedzenia Sejmu.

 

***

Po incydencie z warcholącym posłem marszałek Leszczyński wydał oświadczenie, „Islam zalewa Europę. Chrześcijaństwo w Europie istnieje w stadium szczątkowym i tylko Polska jest jego bastionem w Europie, a w tej Polsce bastionem tym ma być Sejm Walny. Jako Marszałek Sejmu Walnego nie pozwolę już na żadne kompromisy. Będziemy wspólnie szybko reagować i rugować tych, co chcą na Sejmie Walnym przemycać idee antychrześcijańskie. Obecnie niemożliwy jest etap tolerancji. Sejm Walny pod moim przewodem ogłasza rok 2016 rokiem początku kontrreformacji XXI wieku. Szatan będzie próbował psuć nam szyki, ale Królestwa Jezusa Chrystusa nikt i nic nie przemoże” – czytamy, nie mając wątpliwości, że żarty się skończyły.

Większość poddanych Chrystusa między Odrą a Bugiem żyje w błogiej nieświadomości, uważając Leszczyńskiego, Potockiego i spółkę za niezbyt groźnych dla otoczenia dziwaków. Tymczasem głoszą oni dobrą nowinę. Bo jeśli jedynym legalnym Prezydentem RP jest hrabia Jan Zbigniew Potocki, to Andrzej Duda jest samozwańcem. Ergo: nie mógł dokonać zamachu na konstytucję, bo wszelkie wydane przez niego decyzje są z mocy prawa nieważne. Jeżeli zaś Sejm Walny pod batutą Wojciecha Edwarda Leszczyńskiego jest legalnym kontynuatorem władzy ustawodawczej wywodzącym legitymację od czasów Sejmu Czteroletniego, nie ma co rejtanić z powodu legislacyjnych szaleństw Prawa i Sprawiedliwości. Innymi słowy, dopóki Potocki i Leszczyński nie wylądują w wariatkowie, wciąż żyjemy w normalnym państwie, a

Duda może zdradzić nie konstytucję, lecz najwyżej małżonkę.

I tylko na szatana z Nowogrodzkiej trzeba mieć baczenie, bo przyparty do muru gotów zepsuć szyki nawet Jezusowi.

MARIAN ŚRUT

 

P.S. O tym, że Ryszard Kaczorowski nie był ostatnim prezydentem na uchodźstwie, wiadomo od dawna: hrabia Jan Zbigniew Potocki został nim w 2009 r., a władzę na 2 dni przed śmiercią przekazał mu Juliusz Nowina-Sokolnicki na mocy artykułu 24 konstytucji z 1935 r. Stoi tam, że „w razie wojny czas urzędowania Prezydenta Rzeczypospolitej przedłuża się do upływu trzech miesięcy od zawarcia pokoju” i „następcę wyznacza Prezydent na wypadek opróżnienia się urzędu przed zawarciem pokoju”. Polska nigdy nie zawarła traktatu pokojowego z Niemcami.

Wasze komentarze 12 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • „Polska nigdy nie zawarła traktatu pokojowego z Niemcami.”
    Nie miała po co zawierać traktatu pokojowego skoro nigdy nie było oficjalnego aktu wypowiedzenia wojny.

  • Od kiedy NIE zajmuje się sektami typu Sejm Walny Leszczyńskiego? Pytam poważnie, bo to przecież tylko grupa kilkunastu dziwaków. Służby maczają palce w rozpropagowaniu tej sekty?

    • Konstytucja kwietniowa nigdy nie został uchylona żadnym aktem prawnym, a to oznacza, że wciąż obowiązuje i wszystkie władze po 1945 r. są nielegalne (Bierut przysięgał na konstytucję marcową, która została uchylona przez konstytucję kwietniową). Jeśli Potocki i Sejm Walny potrafią udowodnić, że działają na podstawie konstytucji kwietniowej, to nie są żadną sektą, ale jedynymi prawowitymi władzami Polski.

  • Informacje godne, najlepszej PRLowskiej tuby propagandowej.
    Konfederacja Niepolomicka A.D. 2014 powinna zostac jak najszybciej zniszczona, dla dobra biednych ludzi, ktorzy biora w niej udzial (pomijajac 3 marszalkow – oni po prostu na reszcie zeruja)

  • Jedni dorośli chłopcy jeżdżą na quadach, inni publikują na FB, a ci tutaj znalezli sobie taką zabawę. Co w tym ciekawego?

  • A Sejm Walny to w ogóle to konstytucyjny organ czy coś na zasadzie mafii /no bo ten na żelowany samozwańczy guru wygląda na mi na ojca chrzestnego

  • JA Stanisław I Leszczyński z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski, książę Lotaryngii i Barrois stanczo zabraniam ośmieszania idei Sejmików Ziemskich…. a guru tej organizacji nie jest w żadnej linii moim potomkiem, to samozwaniec !!! Więcej na fecebooku pod hasłem SEKTA NIEPOŁOMICKA

    • Mam pytanie, jezeli on nie jest z lini krolewskiej, to czy moze sie poslugiwac krola Stanislawa herbem? Chyba ciagle to robi

      • Historia wskazuje na to, że król Stanisław Leszczyński miał 2 córki: Marię – królową Francji oraz Annę /zmarła mając zaledwie 18 lat/. Żadne źródła nie dowodzą u króla potomka płci męskiej aby zachowało się nazwisko rodowe..
        Sejm Walny mógł zwoływać jedynie król – teraz robi to zwykły pastuch.

  • Czyli Sejm Walny vel Sekta Niepołomicka ma konszachty z Urbanem? No pięknie!

  • To początek rychłego końca samozwańca Wojciecha L. Zamiast badać pochodzenie posłów marszałkowie i ten bezjajowiec od liczenia powinni głowę sobie natychmiast zbadać.