Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

Drang nach West

numer 26/2018

Uciekajcie do Niemiec.

Oferty z biura nieruchomości w Geesow dotyczą ofert sprzedaży i wynajmu w pasie przygranicznym Rosówek-Lubieszyn, w odległości maksymalnie 50 km od polskiej granicy.

65 tys. euro. Dom wolnostojący o powierzchni 180 mkw. w miasteczku Gartz. Na parterze 3 pokoje, kuchnia, łazienka, przestronny przedpokój, na piętrze 3 pokoje i łazienka. Stan budynku bardzo dobry, ogrzewanie olejowe. Informacja dla oszczędnych: można wymienić je na gazowe i (lub) zainstalować najtańszy kominek. Cicha uliczka blisko centrum, działka o powierzchni 977 mkw.

39 tys. euro. Dom o powierzchni 106 mkw. (3 pokoje, kuchnia, dwie łazienki) plus poddasze na działce o powierzchni 243 mkw (idealna oferta dla osób nielubiących prac w ogrodzie, podatek gruntowy tylko 110 euro rocznie), położony przy cichej uliczce w uroczej miejscowości Pekun, w której znajdują się wszystkie instytucje potrzebne na co dzień. Wokół kraina jezior i piękna przyroda. Dach nowy, okna nowe, instalacja wodna i elektryczna nowe, ogrzewanie elektryczne II taryfa. 8 km do granicy w Kołbaskowie.

Jeszcze lepsza okazja – 17 tys. euro. Parterowy murowany dom o powierzchni 160 mkw. Okna nowe, przyłącze wodne nowe, woda i ścieki miejskie… Działka 1100 mkw. z dużą halą o drewnianej konstrukcji, która nadaje się do prowadzenia działalności gospodarczej. Wymarzona lokalizacja w uroczym Nadrensee. Lasy, jeziora, 7 km od granicy w Rosówku, 24 km od Bramy Portowej, ścisłego centrum Szczecina.

Wiedzieli, że Kubuś będzie inny. Lekarze w porę rozpoznali zespół Downa.

– Urodzę – powiedziała Iwona. Rządziło PiS, miała być dobra zmiana dla niepełnosprawnych. Politycy wycierali sobie gęby tą akurat chorobą. – Te dzieci nie są chore, tylko trochę inne. Bardziej ufne, zakochane w bliskich. Mogą cieszyć się życiem…

Byli przygotowani na wiotkie mięśnie, krótsze kończyny czy wystający język. Okazało się, że chłopczyk ma poważną wadę serca i artezję dwunastnicy. Chociaż mieszkali w Łodzi, leczenie i rehabilitacja okazały się trudno osiągalne. Praca Iwony niemożliwa. Nawet gdyby to było zajęcie u najmniej wymagającego pracodawcy typu państwo czy samorząd. A ona miała kierowniczy etat w korporacji.

Stanisław jako informatyk wyciągał 7 tys. zł na rękę. Niedużo, jeśli wziąć pod uwagę raty na mieszkanie, samochód i nieprzewidziane wydatki na Kubę. Zarywał noce, żeby dorobić.

Gdy mały skończył rok, postanowili wyjechać. W mediach było o rodzinie z Konina, która miała dość żebraniny na leczenie niepełnosprawnej Igi. Mała urodziła się z zespołem Aperta. Konin żył jej historią, zbierano pieniądze na operacje w Niemczech. Wreszcie matka powiedziała „dość”. Chce żyć jak wszyscy, nie jak menedżer Igi. Wybrali Monachium, bo tam jest dobra klinika.

Na początku utrzymywali się z zasiłku na Kubę. Zasiłek na dziecko niepełnosprawne zależy od stopnia niepełnosprawności, – od 250 do 750 euro.

Iwona szybko znalazła pracę. Operacje dziecka zostały pokryte z jej ubezpieczenia.

Za leki nie płacą. Za opatrunki, pampersy, ortezy, nawilżacze powietrza też nie. Państwo zwraca za dojazd do szpitala. Pobyt matki w szpitalu jest nieodpłatny, dostaje nocleg i 3 posiłki dziennie. Do tego darmowe, nawet 6-tygodniowe turnusy rehabilitacyjne, na które rodzic może zabrać wszystkie dzieci.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Odpowiedz na „Zbyszek59Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • ale oni nie maja programow: most plus,300 plus,500 plus,itp,itd…na pewno wiele programow pominalem,niestety przestalem nadazac za wszystkimi tymi plusami..prosz o wybaczenie…a swoja droga to wnioskuje by rzad zalozyl website, gdzie o kazdej porze dnia i nocy, moze z wylaczeniem wolnych od handlu niedziel,wszystkie te plusy beda ladnie zamieszczone i uporzadkowane alfabetycznie….