Motto tygodnia: Duda jest łowcą – ukradł marsz narodowcom.

GOŚKA DANISZEWSKA obeszła święto jogi, oddając się abstynencji i lenistwu. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA do jogi ma taki stosunek jak Kościół katolicki. Uważa, że nic dobrego nie może z tych wygibasów wynikać.

Daniszewska: – Wiesz, dlaczego spędziłam ten dzień abstynencko?

Wołk-Łaniewska: – Boję się zgadywać…

– Otóż dlatego, że poprzedniego dnia obejrzałam konwencję PiS i Platformy od deski do deski i wysłuchałam wszystkiego z namaszczeniem. Potem wyprowadziłam młode koty na spacer do ogrodu i napierdoliłam się w dement. I poszłam spać, choć słońce jeszcze nie chyliło się ku horyzontowi. Jak wsłuchać się w orędzie pani ewentualnej Szydło, to zza tego głosu wieje grozą.

– Tobie nikt nie dogodzi. Jak PiS się wystawia Macierewiczem i Pawłowicz, to krzyczysz, że to dzicz krwiożercza z nożem w zębach. Jak pokazuje cywilizowane Szydło…

– Cywilizowane?

– Owszem. Może ma tę lekko nienatrętną charyzmę księgowej z zakładów zbrojeniowych w Niemieckiej Republice Demokratycznej, ale mówi składnie i do rzeczy, ma pojęcie o gospodarce…

– Jak przystało na burmistrza gminy Brzeszcze.

– Wolę burmistrza z Brzeszcza niż szefową ZOZ w Szydłowcu. W zasadzie dla symetrii Szydło powinna była być burmistrzem w Kopaczowce. Tylko że to na Ukrainie. To może w Kopaczowie…

– Słucham?

– Kopaczów. Oberullersdorf, inaczej mówiąc. Dziura na czeskiej granicy, nieważne, nie zbijaj mnie z pantałyku. Zmierzam do tego, że kobita ma więcej rozumu od Kopacz. Pokończyła studia podyplomowe na SGH i Akademii Ekonomicznej w Krakowie…

– Taaa, wszystko pięknie pozawijane w papierki po cukierkach, ale cuchnie na kilometr. Następnego dnia obejrzałam „Kawę na ławę” w TVN 24 i skóra mi ścierpła. Poseł Cymański, ten słodki Cymański już nie śpiewał piosenek, on grzmiał. Był groźny i agresywny. Zrzucił skórę baranka. Ze słodkiego Tadzia wylazł lew wkurwiony niczym te po powodzi w Tbilisi. A na tym pisowskim partajtagu oni już rządzili. Widać było, że już chcą trzymać ten niepokorny naród pederastów i ateistów za mordę. Mam nadzieję, że się obsrają do jesieni. Nasz naród nie lubi triumfatorów. A Kaczor nie potrafi powściągnąć uśmiechu satysfakcji, nie mówiąc już o gębie Błaszczaka. A za chwilę z szafy wyjdą Macierewicz i Pawłowicz. Przecież to oni są – za przeproszeniem – jądrami PiS.

– Oj, weźże już przestań histeryzować. Gwoli ścisłości ja też nie do końca wierzę, że prezes się posunie tak na zawsze, ale mam dość tego lamentu. Przeżyliśmy IV RP, przeżyjemy i V, tym bardziej, że ta w interwale wcale nie była takim rajem demokracji i postępu. Co ta cała twoja PO razem z kulawym prezydentem zrobiła dla pederastów i ateistów, pytam grzecznie?

– Dlaczego kulawym?

– Amerykanie tak mówią na prezydenta, co jest na wylocie: „Lame Duck”. Znaczy kulawa kaczka. Bardzo á propos wobec myśliwego, który przerżnął reelekcję. W każdym razie ani Platforma, ani jej kulawy hrabia nie zrobili nic zgoła, żeby Ojczyznę Naszą Najjaśniejszą wyprowadzić ze stanu pomroczności, nie ma więc co się teraz tak nimi wzruszać.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.