Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA jak zwykle zasuwała na święta do Białegostoku, GOŚKA DANISZEWSKA byczyła się w domu, szczęśliwa, że nigdzie nie musiała jechać. Szczególnie do Białegostoku.

 

Daniszewska: – Kocham Białystok, kocham Niewodnicę Kościelną. Czuję się stamtąd.

Wołk-Łaniewska: – A nie jesteś stamtąd?

– Urodziłam się w Poznaniu.

– A, to już wiemy, skąd ta oszczędność.

– Spadaj. Gdy miałam trzy lata, przyjechałam do babci białostocczanki. I przez następne piętnaście lat tam mieszkałam. Po maturze wyjechałam do Warszawy i nigdy już do domu nie wróciłam. Jeździłam do rodziny dość często i przeważnie z przyjemnością. Mówię przeważnie, bo trochę był to przejaw miłości rodzinnej, a trochę brak kasy i puste słoiki.

– No proszę…

– Bardzo mi się to określenie podoba.

– Ale wiesz, że ono nie jest życzliwe?

– Chrzanię to. Ja w słoikach miałam kapustę kiszoną przez babcię we własnej beczce.

– Jak tak na to spojrzeć, to ja jestem słoikiem honoris causa. A może słoikiem de facto? W każdym razie zawsze jakąś paszę z Białegostoku przywożę…

– Nie dość że jeździsz tam na krzywy ryj…

– A żebyś wiedziała. Nawet nie do rodziny. I do tego zabieram mamusię i psa, co ze starości sika po wytwornych dywanach. Choć w zasadzie to mamusia zabiera mnie, bo to jej studencka przyjaźń przetrwała tyle lat. Moja przyjaźń z moją p.o. siostrą jest niejako odziedziczona. W każdym razie uważam, że przyjaciele są dużo lepszym towarzystwem niż rodzina. I lepiej karmią. W tym roku przywiozłam pieczoną nogę jagnięcą, słoik solonych podgrzybków i resztkę genialnej suszonej polędwicy. W sumie więc rozumiem słoikowe wyprawy za wiktem…

– Takie jazdy od czasu do czasu były w porządku. Ale potem przychodziły święta i obowiązek przyjazdu… Najpierw były to zatłoczone pociągi, a później maluch na zatłoczonej szosie. Trzeba było siedzieć i jeść. Spacery rodzinne i rozmowy o niczym, bo najważniejszych zdarzeń nie dało się opowiedzieć nawet moim rodzicom.

– Zwłaszcza rodzicom.

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.