Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

Błagam cię, nie mów nikomu – załkała GOŚKA DANISZEWSKA. – Ja jestem magistrem prawa. To najgorzej wyrzucone w błoto pieniądze PRL-u. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA przyjęła tę informacją z godnością. Opanowała też swój głupkowaty uśmiech.

 

Wołk-Łaniewska: – Przypomnij sobie, jak procesje dziadów proszalnych pielgrzymowały do Hajnówki, żeby wybłagać u Cimoszewicza, co by startował na prezydenta. I w końcu się zgodził łaskawie, a potem, na trzy tygodnie przed wyborami, obraził się na politykę i zrezygnował. Albo jak cała partia błagała Olejniczaka, żeby stanął na czele i poprowadził do zwycięstwa, a ten mówił, że nie chce, aż wreszcie uległ, dał się wybrać łaskawie i poszedł na kolanach do wujka Bronka, bo przecież Olek zawsze chciał z Bronkiem, a Olejniczak zawsze robił to, czego chciał Olek…

Daniszewska: – Jasssne. Ty zawsze musisz się do prezydenta Kwaśniewskiego przypieprzyć. Ty się lepiej dowiedz, co słychać u twojego ukochanego Leszka i jego pozaparlamentarnego ugrupowania. Ale wracając do psa i ojczyzny: tak się podpatriotyzowałam, a może podpatriociłam, że Iwana nazwałam Broń. I teraz na spacerach wołam: Do nogi! Broń!

– Aż się boję pomyśleć, co on robi, jak wołasz: „Prezentuj Broń”

– Na razie nic nie robi, bo chyba jeszcze nie wie, że to do niego. Ale ćwiczyć trzeba. Niech skurwiel zna, jaki wielki naród go urodził. To, że ateiści i Żydzi dają mu michę, to już zupełnie inna i mało ważna sprawa. Zakaźność patriotyzmu istnieje, a szczepienia są niemodne, trzeba więc w mózgu wytworzyć sobie antyciała. Wtedy da się żyć w miarę normalnie.

– To akurat chyba nieprawda…

– Ty akurat możesz mieć z tym problem, bo ty jesteś dudówa i teraz ci łyso…

– Dobra, tak, przyznaję. Rzeczywiście rozkoszny rympał, który chłopcy uprawiają, robi na mnie spore wrażenie.

– Boś głupia.

 

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.