Motto tygodnia: Duda jest łowcą – ukradł marsz narodowcom.

GOŚKA DANISZEWSKA przeżywa króla Jezusa. Tak naprawdę zawsze była monarchistką. Od czasu gdy dowiedziała się, że od strony matki jest z królewskiego rodu. Było to małżeństwo morganatyczne, ale z królem. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA brutalnie drwi z królewskiej krwi Daniszewskiej. Zawiść przez nią przemawia.

Daniszewska: – Wytłumacz mi proszę, Wołku, bo trochę od kataru zaćmiło mi umysł. Królowa jest żoną króla? Prawda? A my mamy królową Polski Maryję i króla Polski jej syna. Czy nie jedzie ci to nieco kazirodztwem?

Wołk-Łaniewska: – Może Matka Boska jest królową-matką? Ale to by znaczyło, że Chrystus ją zdetronizował. Albo abdykowała. Z tym że abdykacje rzadko kiedy były tak naprawdę spontaniczne, przeważnie ktoś je na władcy wymuszał. No, chyba żeby władca zapałał nieokiełznaną potrzebą wstąpienia do klasztoru, niczym król Danii Eryk III Jagnię albo Stefan Nemania, Wielki Żupan Raszki…

– Że co?

– Jakiś taki serbski książę. Ale oni wstępowali do klasztoru, żeby zostać świętymi. Żupanowi się to nawet udało, a Matka Boska jest wszak oberświętą, obstawiam więc raczej wymuszoną utratę tronu…

– Masz świadomość tego, że twoja potrzeba dokonywania analiz politologicznych przyjmuje wymiar kompulsji?

– Co ja poradzę, kiedy wszystko mi się kojarzy z polityką?

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Czyli ich stwórca – Bóg jest hiperkrólem, Wielkim Kreatorem, absolutem czy też może, wg pisowskich standartów, zwykłym rzemiochą, który musiał popylać fizycznie za nie wiadomo jaką stawkę godzinową przez siedem dni? Tak więc Daniszewska musi wrócić na ziemię – jest potomkinią fizola a nie żadnego królewskiego rodu. Jeśli się nie zgodzi, to IPN już jej udowodni. Całej reszcie śmietanki towarzyskiej też trzeba będzie wyprostować herby.

  • A moim królem jest pan Jerzy Urban, a choć w ubiegłym stuleciu był wśród puczystów, co Gierka i Jaroszewicza aresztowali to ja jemu wybaczam.