Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

GOŚKA DANISZEWSKA jak co roku o tej porze odprawia pokutę w Mielnie: dieta, masaże, gimnastyka. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA żyje CETĄ i aborcją.

 

Daniszewska: – Wytłumacz mi, Wołku, dlaczego spotykam ludzi, którzy przeklinają dobrą zmianę? Tylko takich.

Wołk-Łaniewska: – Fart masz w życiu.

– Serio: zupełnie obcy ludzie, którzy mnie nie znają. Wczoraj spotkałam panią radną z małej mazurskiej mieściny. Od słowa do słowa i znowu. Ona się łapie za łeb. Opowiada o bajzlu, który wprowadzają w obrocie ziemią, szkolnictwie i służbie zdrowia! A radną jest już czwartą kadencję, więc wie, co mówi. Ja tu moczę sobie dupę w basenie z solą z Morza Martwego, a oni dzień po dniu rozpierdalają ten kraj.

– No więc ja właśnie w tej sprawie z tą CETĄ. Rząd ogłosił ostatnio, że jeszcze nie wie, czy jest za układem CETA, czyli umową z Kanadą, która tak naprawdę jest również umową ze Stanami, albowiem daje amerykańskim firmom z filiami w Kanadzie te same przywileje, co kanadyjskim. Co oczywiście oznacza obniżenie standardów ochrony żywności, zagrożenie dla sfery usług publicznych, deregulację sektora bankowego, nieszczęście dla rolnictwa – i przede wszystkim szerokie wprowadzenie nieszczęsnych sądów arbitrażowych, w których korporacje mogą pozywać państwa za podniesienie płacy minimalnej albo zakaz używania toksycznych pestycydów. I rząd się namyśla, a pani premier gwarantuje, że „nie zgodzimy się na przystąpienie do umowy, która nie będzie umową gwarantującą dla polskiej gospodarki, dla polskich firm, polskich przedsiębiorców, polskich rolników, polskich obywateli tego co uważamy za istotne”.

– No to co się martwisz? Jak pani premier gwarantuje…

– Prawda? Jakaś taka nadmiernie podejrzliwa jestem. Co może mieć pewien związek z faktem, iż pan premier Morawiecki, który wszak przez większość życia służył wielkim korporacjom, ostatnio wyrażał entuzjazm dla „mocniejszej wersji TTIP”. TTIP szczęśliwie zdechł, ale CETA dużo lepsza nie jest.

 

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • dobrze kobitki mówią i dlatego uważam, że najlepiej sprzedasz samochód na :handel.auto.pl

  • Teraz trwają tajne narady, czy zdążą jeszcze zarobić na CETA zanim suweren ich zdymisjonuje.

  • „GWARANCJA „NIE POPARTA REALNĄ MOŻLIWOŚCIĄ WYKONANIA NA GWARANTUJĄCYM KARY ŚMIERCI ZA OSZUSTWO NIE JEST GWARANCJĄ.

  • Rząd, który nie potrafi wyjaśnić, co my do tej Kanady będziemy exportować (czego nie exportujemy dziś) nie ma prawa nawet wspomnieć o CETA

  • TTIP i CETA to instrumenty przenoszące ciężar władzy z instytucji wybieralnych (parlament, rząd) do niewybieralnych (koncerny i banki).
    Chodzi o to, żeby rząd zajmował sie grzebaniem w trupach, śpiewaniem apeli i stawianiem pomników (lub ich obalaniem) a kasę zostawił… no komu?
    Kapitalistom oczywiście, bo po to przecież naród obalił socjalizm.