Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

GOŚKA DANISZEWSKA spoczywa w pokoju, a nawet w dwóch pokojach na Korsyce. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA nie dojechała do niej, drepczą więc do kościołów oddzielnie. Choć jak zwykle razem.

 

Daniszewska: – Wracając na Korsykę: teraz zmieniliśmy miejsce i jeździmy od pięciu lat do Porticcio, hotel „Le Maquis”. W tym roku okazało się, że właśnie zmarła właścicielka. Hotel okupuje rodzina, rządzi wnuczka, ale już nie tak zdolna jak nieboszczka, panuje więc lekki burdel. Widzisz, Wołku, mam lekką rękę do właścicielek hoteli. Znudzeni wyczekiwaniem na spadek zstępni powinni mnie wynajmować. No i mamy też fajną atrakcję na plaży. Przyjechała para: on hipopotam i ona laska o 40 lat i 90 kilo od niego młodsza.

Wołk-Łaniewska: – Wszyscy mężczyźni mojego życia byli ode mnie o 20 do 30 lat starsi, a niektórzy nie byli nadmiernie szczupli… Niniejszym stanowczo więc protestuję przeciwko twojej apriorycznej supozycji, że to kurwa. Może to prawdziwe uczucie przekraczające barierę wieku i wagi?

– Wiesz, tylko ona zmienia kostium kąpielowy 3 razy dziennie i jest to za każdym razem inny strój. Co wieczór ma inne szpilki i inną sukienkę.

– No i przez te jebane szpilki nie wierzysz w ich miłość?

– Nie wierzę. Na znak protestu zacerowałam swoją starą koszulę i występuję boso. Chociaż to nic nowego, bo zawsze chodzę tu boso. W restauracji też. Jak wiesz, czytam „Czarną ziemię” Snydera. Nie polecam ci tej lektury, bo masz za delikatne serduszko.

– Ja?!

– Pozwól, że zacytuję ci dość łagodny fragment: „Niemieccy luminarze prawa międzynarodowego utrzymywali, że nie była ona (Polska) państwem, a zaledwie terytorium bez prawowitego suwerena, nad którym zwierzchnictwo przejęli Niemcy”.

– I to ma mnie poruszyć jakoś specjalnie?

– Słuchaj dalej: „Polskie prawo uznano za nieważne. Stan ten wynikał wyłącznie z woli prezesa”. O, przepraszam, oczywiście führera. Tak więc strona po stronie znajduję tyle podobieństw, że podejrzewam, iż Kaczyński czytał „Mein Kampf”.

– To się nazywa prawo Godwina.

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Kurwa, i tyle.
    Prawdziwa miłość to stary, biedny babsztyl z 25-letnim playboyem zabierającym ją helikopteren do lasu na poziomki.