Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA nie ochłonęła jeszcze po „Pożarze w burdelu”. W przenośni i dosłownie. Zarówno teksty, jak i temperatura wnętrza pozostawiły w niej trwały ślad. GOŚKA DANISZEWSKA nienawidzi takiej pogody, nie ma siły gadać. Ale obowiązki przede wszystkim.

Wołk-Łaniewska: – No dobra, miałaś rację. Zajebiści są kolesie. Dwie i pół godziny zasuwali w tym nieprzytomnym upale, bez przerwy. Myślałam, że na widowni kitę odwalę, a co dopiero oni na scenie. Szczególnie ujęła mnie piosenka, namawiająca do ostatniego romansu – „Bo po wyborach wszystko będzie już proste i kochać będzie można już tylko Polskę…”.

Daniszewska: – I ty to mówisz? Entuzjastka Andrzeja Dudy?

– Oj, weźże się ode mnie odstosunkuj. Istnieje radykalna różnica między entuzjazmem i brakiem histerii. Dostrzegam też różnicę między Dudą a Kaczyńskim.

– Tak? A jaką?

– Chociażby wzrostu. Ludzie mikrego wzrostu miewają podły charakter, bo – jak mawiał ktoś u Sienkiewicza – u nich serce blisko gówien położone. Co mówię z pełną odpowiedzialnością jako kurdupel. A z mniej powierzchownych ocen – upieram się, że Duda niedługo okaże się drugim Kwaśniewskim, wypnie się na partię-matkę i zacznie się podlizywać „wszystkim Polakom”. Nawet już zaczął. Sama mówisz, że cię zachwyca…

– O tak. Bo on dotrzymuje obietnic. W ciągu pierwszej kadencji na pewno złoży projekty ustaw, które zapowiedział w kampanii. Najpierw była bezczelna kampania pełna frazesów i obietnic, a teraz jest bezczelne udawanie, że się z tych banialuk wywiązuje. I ta mania zapierdalania po całej Polsce. Kto tu, do kurwy nędzy, pracuje, skoro wszyscy jeżdżą?

– Ja tam uważam, że lepiej, żeby oni nic nie robili. Jedni i drudzy.

– Pierwszego wywiadu twój prezydent udzielił tygodnikowi „wSieci”. Tygodnik ten rzetelny jest i obiektywny. Już sam tytuł porusza: „Rąk na pewno nie założę”. Założę się, że nie założy, bo ma je ciągle złożone.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.