Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

GOŚKA DANISZEWSKA odmawia życia w tropikach. Gdy wyszła przejść się po burzy, poczuła się jak na Kubie. Gdy doleciała do Hawany, było akurat po cyklonie. Poczuła się jak gdyby weszła do szklarni. Potem jej przeszło. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA tęskni za Kubą. Jak zwykle.

 

Daniszewska: – Ech, ty i ta twoja marksistowska antyrynkowa propaganda.

Wołk-Łaniewska: – No dobrze, już kończę. Jeszcze tylko z trochę innej beczki, choć też sądowej: czy nie zachwyciła cię koncepcja oskarżenia kobity, co napisała „PZPR” na biurze PiS, o propagowanie ustroju totalitarnego?

 

– Zachwyciła.

– Mam propozycję w sprawie linii obrony. Może należy wytłumaczyć prokuratorowi, iż wbrew temu, co mu się najwyraźniej wydaje, porównywanie czegokolwiek do PiS nie jest uznaną przez ogół polskiego społeczeństwa formą nobilitacji? Bo na tym, jak rozumiem, polega zarzut: że zrównując PiS z PZPR, podejrzana dopuściła się gloryfikacji partii komunistycznej?

 

– To ciekawa interpretacja. To teraz ja z innej beczki: mam lekturę. Yuval Noah Harari „Homo deus. Krótka historia jutra”. Jeździ otóż autor po bogach, aż miło robi się na sercu. „Na przykład zamieszkujący Nigerię Ibowie wierzą, że na początku bóg stwórca Chukwu chciał, by ludzie byli nieśmiertelni. Wysłał do nich psa, żeby im powiedział, że kiedy ktoś umiera, powinni posypać popiołem zwłoki, a jego ciało wróci do życia. Niestety pies łatwo się męczył i ciągle gdzieś się zatrzymywał po drodze. Poirytowany Chukwu wysłał zatem owcę, każąc jej się pospieszyć i przekazać ludziom tę ważną wiadomość. Niestety, kiedy zziajana owca dotarła do celu, przekręciła boskie polecenia i powiedziała ludziom, żeby grzebali swych zmarłych, przez co śmierć stała się ostateczna. Dlatego po dziś dzień my, ludzie, musimy umierać. Gdyby tylko mający tak ważną wiadomość do przekazania Chukwu miał konto na Twitterze, a nie musiał polegać na guzdrających się psach i przygłupich owcach!”.

– No bo co to za bóg bez konta na Twitterze?

 

– Dokładnie. Książka mnie zachwyca, bo odpowiada na moje myśli i pomysły. Ja w tym roku zrezygnowałam z trawników i hoduję łąkę. Najpierw doszłam do wniosku, że nienawidzę warkotu kosiarek, a potem zachwyciły mnie chwasty. A tu czytam: „Zbieracze-łowcy z epoki kamienia nie uprawiali trawy przed wejściem do jaskini. Zielone łąki nie witały przybyszów odwiedzających ateński Akropol, rzymski Kapitol, żydowską Świątynię Jerozolimską ani Zakazane Miasto w Pekinie. Pomysł pielęgnowania trawnika przed wejściem do prywatnych rezydencji i budynków użyteczności publicznej zrodził się w późnym średniowieczu w zamkach francuskich i angielskich arystokratów. Na początku epoki nowożytnej ten zwyczaj głęboko się zakorzenił i stał się znakiem firmowym arystokracji”.

– A tak w zasadzie dlaczego?

 

– Bo „dobrze utrzymane trawniki wymagały ziemi i mnóstwa pracy, zwłaszcza w okresie przed wynalezieniem kosiarek do trawy i automatycznych zraszaczy. W zamian za tę inwestycję ludzie nie zyskiwali niczego wartościowego. Nie mogli nawet wypasać tam zwierząt, ponieważ zjadłyby i stratowały trawę. Biednych chłopów nie było stać na marnowanie cennej ziemi ani czasu na trawniki. A zatem starannie utrzymana darń przed wejściem do zamków była symbolem statusu, znakiem, którego nie dało się podrobić. Ten symbol wyraźnie mówił wszystkim przechodniom: »Jestem tak bogaty i potężny, mam tyle akrów i chłopów pańszczyźnianych, że stać mnie na tę zieloną ekstrawagancję«. Im większy i im staranniej wypielęgnowany trawnik, tym potężniejsza dynastia”.

– A, to jak kauczukowe piłeczki w mieście Ruru.

 

– A gdzie było miasto Ruru?

– U Kołakowskiego w bajce o tym, jak bóg Maior utracił tron. W mieście Ruru żyli dwaj bracia – Ubi i Obi. Zarabiali na życie wyrobem małych kauczukowych kulek, które do niczego nie były potrzebne i które dlatego mieszkańcy Ruru kupowali bardzo chętnie, aby chełpić się przed innymi swoim bogactwem; bogactwo poznawało się bowiem po tym, że ktoś ma dużo niepotrzebnych rzeczy. Żeby nikt nie musiał się męczyć szukaniem różnych rzeczy zbędnych, ustalono, że wszyscy, którzy chcą pokazać swoje bogactwo, będą gromadzili kauczukowe kulki.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.