Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

GOŚKA DANISZEWSKA z rozkoszą wsłuchała się w Obamę, jak wtrącał się w „wewnętrzne sprawy Polski”. Potem z zapartym tchem wysłuchała Kaczyńskiego, jak cudnie odwracał kota ogonem. To ją z nim łączy – miłość do kotów. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA była na konferencji antynatowskiej, a teraz szykuje się na zlot ateistów. W ramach dania odporu Światowym Dniom Młodzieży.

 

Wołk-Łaniewska: – Kule mogą mieć głęboki podtekst narodowy. A w zasadzie krytycznonarodowy. Nie pamiętasz dowcipu o tym, jak diabeł łapał Niemca, Polska i Ruska?

Daniszewska: – A z milion.

– Prawda? Piękne czasy, gdzie to się podziało? Może zakazali, bo one były dość często antypolskie? Jak ten o kulach.

– Dawaj.

– Diabeł złapał Niemca, Polaka i Ruska, dał im po dwie metalowe kulki i obiecał, że ich wypuści, jeśli zrobią z nimi coś, co go zadziwi. Niemiec zaczął żonglować, Ruski ustawił jedną na drugiej tak, żeby nie spadły, ale wygrał Polak, bo jedną zepsuł, a drugą zgubił.

– Rzeczywiście wnikliwe.

– Jeśli chodzi o reklamę, to ja też mam nową miłość: „Gdzie się podziało siusiu?”.

– Słucham?!

– Serio. Historia o nieustraszonych poszukiwaczach moczu. Najpierw widzimy na ekranie słodkie maleństwa, które grzebią w torebce mamusi i pod dywanem, a także wtykają nos w obuwie. A potem się dowiadujemy, że szukają uryny, bo nocą naszczały w pieluszkę, a rano była sucha. Skoro już jesteśmy przy słodkich maleństwach: podziękuj swemu mężowi ode mnie za zrobienie ze mnie redakcyjnego potwora.

– Żadna w tym jego zasługa… A o co konkretnie chodzi?

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.