Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA cieszy się z brexitu jak dziecko. Przez kilka dni, zamiast katować się TVPiS, pozwoliła sobie na oglądanie BBC World. Powrót do rzeczywistości był bolesny. GOŚKA DANISZEWSKA w ogóle ma w dupie telewizję, bo uczy się na pamięć wiersza Jesienina. To najsmutniejszy wiersz na świecie: „Pieśń o sobakie”. Kto nie zna, ten kiep i pisowiec.

 

Wołk-Łaniewska: – Mamy takie najświeższe informacje z polskiego emeszetu, który informuje, że na tę chwilę obecną nie ma informacji, żeby wśród ofiar byli Polacy. No, to jest dobra dla nas informacja.

Daniszewska – Słucham?!

– Nowa gwiazda TVPiS Info. I jeszcze mnie ujęła złotą myślą, że zamach na lotnisku w Stambule, gdzie zginęło 36 osób, „to sprawka dżihadystów”.

– A mnie to wszystko lata. Jakoś poezji potrzebuję w tych ochujałych czasach. Do przypominania sobie wierszy służy mi rower. Jak wiesz, nie znoszę świąt. Na szczęście nie muszę ich obchodzić. Ostatnio wpadł mi do mózgu wiersz Grochowiaka: „Wigilia”: „Ojciec od rana już pachniał koniakiem, siostry komunią, a podłogi pastą”. Ale to chyba przyjemnie, nie? Może z wyjątkiem tej komunii… Jak pachnie komunia? Nieświeżym oddechem księdza? Choć to raczej spowiedź…

– O, koleżanka dziś, widzę, w filozoficznym nastroju.

– Empatycznym raczej. Usiłowałam wczuć się w nastrój poety.

– Nie wiem, jak ci to powiedzieć, ale dosłowność twojej interpretacji jest nieco szkolna.

– À propos: dlaczego dzisiaj nie uczą dzieci wierszy na pamięć? Co one będą recytowały sobie na trzykołowym rowerze?

– „Boli mnie cewa jak widzę kurwę Widzewa”? Względnie: „Weź pod rękę Legię swą, idź nad Wisłę, utop ją”? W zależności od lokalizacji.

– Tobie się te mecze naprawdę na mózg rzuciły.

– Już nie oglądam szczęśliwie, bo mi jeden mężczyzna wytłumaczył, że od kultu piłkarza-Polaka głupszy jest tylko kult papieża-Polaka.

– Błyskotliwie to wywiódł.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.