Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

GOŚKA DANISZEWSKA nie ogląda meczów. Bycie dziennikarką sportową skutecznie ją z tego wyleczyło. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA z entuzjazmem kolekcjonuje przejawy piłkarskiego ogłupienia narodu.

 

Wołk-Łaniewska: – Mamy bardzo dobrą ofensywną formację, z kapitanem reprezentacji Robertem Lewandowskim na czele. Jest Kuba Błaszczykowski, zawodnik z ogromnym talentem, z niesamowitą szybkością i często niewykorzystanym potencjałem. Mam nadzieję, że na tych mistrzostwach pokaże, na co go stać. No i jest Arkadiusz Milik, którego talent niesamowicie ostatnio wystrzelił…

Daniszewska: – Popierdoliło cię?

– To nie mnie. To prezes tak mówił.

– Sam główny?

– Najgłówniejszy. I fani futbolu odnotowali z podziwem, że prezes naprawdę zna się na piłce nożnej. Tylko że ja pamiętam dość wyraźnie, że Jarosław Kaczyński swego czasu nie krył lekceważenia dla futbolu i jego fanów. To było oczywiście, zanim Prawo i Sprawiedliwość zawarło pakt strategiczny z awangardą młodych patriotów, przez niektórych nazywanych stronniczo kibolami. Może wtedy, gdy legioniści na „Żylecie” powiesili transparent: „Prezydent miasta to kurwa i pederasta”…

– A to o kim było?

– No jakże, o Piskorskim. Przecież nie o Bracie Świętej Pamięci. I tak sobie myślę, że prezes się od tego czasu bardzo rozwinął.

– Futbolowo?

– Piarowsko, ośmielam się podejrzewać. Ale to duża rzecz. Ktoś mu najwyraźniej wytłumaczył, że nie można być zbawcą narodu polskiego, nie kibicując biało-czerwonym. Widzę oczyma duszy, jak prezes chodzi po gabinecie i powtarza: „Robert Lewandowski formacja ofensywna, Kuba Błaszczykowski niewykorzystany potencjał, Arkadiusz Milik niesamowity talent”. Ciekawe, kto go zbriefował. Zna się?

– Mnie pytasz?

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.