Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

GOŚKA DANISZEWSKA odmawia chodzenia w jakąkolwiek stronę poza wizytami w burdelu. To znaczy w kabarecie „Pożar w Burdelu” Cudo! AGNIESZKĘ WOŁK-ŁANIEWSKĄ ciągnie bardziej do Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina.

Daniszewska: – Wołku, chciałam ci powiedzieć, że twój artykuł w poprzednim numerze „Duda ciacho” uważam za idiotyczny i całkowicie błędny politycznie.

Wołk-Łaniewska: – Doprawdy?

– Raptem dupa ci mięknie i tłumaczysz elekta.

– A co ma do tego moja dupa?

– Biedne dziecko pognało na Jasną Górę, bo z takiego zdewociałego domu pochodzi. Co prawda był za wsadzaniem do pierdla za in vitro, ale zmienił zdanie. Ma jedno dziecko, co świadczy o tym, że rucha w antykoncepcji. A może po prostu woli anala albo francuza, co przybliża go do ludzi światłych i otwartych na innowacje.

– A nie?

– Wystąpił z PiS od razu, co bardzo dobrze o nim świadczy. Pomnik na Krakowskim Przedmieściu gówno cię obchodzi, a Putin jako pierwszy przesłał mu gratulacje, co dobrze rokuje polityce wschodniej. I takie dyrdymały akapit po akapicie.

– Myślę sobie, że PT Czytelnicy, którzy czytają nasze dialogi, czytają też resztę gazety albo przynajmniej początek, więc streszczanie tekstu z poprzedniego numeru nieco mija się z celem, ale dzięki. Zawsze to dobrze, jak sobie ludzie utrwalą…

– Porównywanie tego dupka z Kwaśniewskim jest tak naciągane, że nawet się nie wypowiadam.

– A czemu? Chętnie bym usłyszała, jakie zasadnicze różnice między nimi widzisz. Poza tym oczywiście, że świńskie oczka ci się podobają, a cipa na brodzie nie. To kwestia wagi fundamentalnej przy wyborze kochanka na najbliższą noc, ale prezydenta – niekoniecznie.

– Tylko zacytuję: „Mają za to polityczny talent, chęć robienia kariery, wysoki poziom inteligencji operacyjnej i sporą dawkę politycznego wdzięku”. Amen. Większej propagandówki dawno nie czytałam.

– Powierzchownego.

– Że co?

– Powierzchownego wdzięku. Sorry, zapędziłaś mnie w idiotyczną sytuację cytowania samej siebie, ale trudno – wcześniej w tym samym zdaniu było: „Nie mają żadnych poglądów, do których byliby nadmiernie przywiązani”. Naprawdę uważasz, że to jest opis hagiograficzny? Że to są właściwości szczególnie pożądane u głowy państwa? Pozbawiony poglądów, cwany, płytki arywista z talentem do zdobywania głosów? Serio? To nasze zdanie na temat sensu procesu demokratycznego jest jednak nieco różne. Ja nie twierdziłam, że Duda jest wielkim człowiekiem, twierdziłam tylko, że nie ma powodu się go bać.

 

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • I ja się z tym całkowicie zgadzam, Duda teraz sam się zastanawia jaką krzywdę sobie zrobił, że znalazł się w miejscu, w którym nigdy nie miał prawa się zainstalować. Prawo Murphy’ego.

    • Padre Jaro da mu rady. Nikt nie ma prawa w pisie podskoczyć wyżej……

      • Tylko że jego już nie ma w PiSie. I teraz pytanie czy on da radę olać padre czy fluidy są tak silne, iż będzie się słuchał jak ratlerek jakiś. Ma szansę przejść do chwalebnej historii, albo do niebytu po pierwszej kadencji, bo moim zdaniem przez te lata jeśli nadal będą tak sobie bimbać, to nastroje młodzieży się jeszcze bardziej zradykalizują i kto wie co z tego będzie.