Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA pojechała na Kubę. Udaje, że zamierza tam odbyć pochód pierwszomajowy, ale wszyscy wiedzą, że pojechała opalać cycki. GOŚKA DANISZEWSKA ćwiczy jogę i poprawia kondycję, żeby 7 maja pójść przeciwko pisuarom.

 

Daniszewska: – Co ty tam wiesz o Varadero, Wołku? Kurort, jakich wiele, i teraz to wiocha tam jechać.

Wołk-Łaniewska: – No wiem, wiem… Varadero to nie Kuba. Tak mi mówią wszyscy Kubańczycy z Hawany. Ale za to o Hawanie wiem dużo więcej niż przedtem, bo wynajęłyśmy sobie z przyjaciółkami „casa particular”, czyli po naszemu kwaterę prywatną, u jednej cudnej niewiasty imieniem Oralia. Casa była jak pociąg osobowy, miała długi korytarz i jedną wspólną łazienkę, a sypialnie w zasadzie nie miały okien, ale za to z przodu był przecudny taras, na którym piłyśmy z Orelią rum. A im więcej piłyśmy, tym lepiej mówiłam po hiszpańsku, rum serdecznie więc polecam jako środek edukacyjny…

– Gorzała generalnie tak ma.

– A właśnie, że nie generalnie, bo są różne środki na różne języki. Na płynność mojego rosyjskiego znakomicie wpływa, nie zgadniesz, wóda, a na zapomniany francuski pomaga wino. I widziałam nie raz, jak osoby wyposażone w bardzo banalny angielski doznawały niezwykłego przypływu elokwencji w okolicach czwartej whisky. A na hiszpański tylko rum!

– A nie jerez? Albo cava?

– To może, jak ktoś ma ambicje opanować castellano. Mnie uczy Kubańczyk. Wracając do Oralii: przyszła do nas drugiego dnia i zapytała, czy możemy spać z koleżanką w jednym łóżku, bo przyjechali Francuzi, których jest czworo: kobita z mężem, siostrą i bachorem, i ich już się nie da do jednego łóżka zmieścić, a nas owszem, więc czy możemy się przenieść. I była tak urocza, żeśmy się skwapliwie zgodziły. I w ogóle była to niezwykła przygoda, aczkolwiek jakoś się tam cieszę, że wzięłyśmy sobie to Varadero w charakterze bazy wypadowej, bo czasem przyjemnie mieć łazienkę tylko dla siebie.

– Ja miałam cały dom, z kilkoma łazienkami…

– Jasne, burżujko.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.