Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

 

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA ma wszystko w dupie, bo już za chwilę jedzie na Kubę. Zasuwa na solarium i kupuje granatowe klapki na Allegro. GOŚKA DANISZEWSKA na razie nigdzie nie jedzie, ale umyła włosy, co oznacza, że gdzieś wychodziła. To znaczy, że jest jeszcze gdzieś zapraszana.

 

Daniszewska: – Nawet ty mnie zaprosiłaś na urodziny, bo jestem wesoła i interesująca towarzysko.

Wołk-Łaniewska: – Ależ oczywiście. A poza tym w mojej ulubionej knajpie Mołdawskiej lubią komuchów, staram się więc co i raz jakichś przyprowadzać. A że z komuchami dziś krucho…

– Dobra, rozumiem, zaprosiłaś mnie jako osobę towarzyszącą komuchowi.

– Taaa, to mi jakoś słabo wyszło… Ale wcale nie to chciałam powiedzieć. Zaprosiłam cię jako celebrytkę. Jak ostatnio w naszych dialogach wyznałam miłość Ani i Małgosi, czyli moim cudnym dziewczynom z Mołdawskiej, to od razu wierni Czytelnicy im donieśli. Bo bywalcy lokalu nas czytają, ot co. Ale oczywiście, że przede wszystkim zaprosiłam cię ze względu na twoje walory osobiste, które nie mają nic wspólnego z faktem, że jesteś żoną mojego szefa, gdyż z natury jesteś urocza i czarująca.

– Chyba że się nawalę, wtedy jest słabiej. Ale ostatnio jakiejś spektakularnej wpadki nie miałam.

– Nawet malutkiego skandaliku?

– Wręcz przeciwnie, to ja jestem celem bezzasadnych ataków. Jadę sobie wczoraj rano rowerem. Kundle, które gnają do mojego koszyka – bo mam tam przysmaki – już zaspokojone. Widzę pańcię elegantkę, która buduje dom niedaleko nas. Przypominam sobie, że poznałam ją kiedy u Passentów, grzecznie się więc kłaniam i zagaduję: – Widzę, że państwo będą niedługo się wprowadzać. – O co pani właściwie chodzi? – mówią do mnie niezadowolone wargi. – Tak obserwuję tę budowę i widzę bardzo interesującą i na szczęście prostą bryłę. Wargi obcinają mnie od stóp do głów: – Ale pani w jakiej sprawie? Myślała babina, że chcę jałmużnę albo szukam posady sprzątaczki. Głupa małpa, ja przecież naprawdę dobrze gotuję.

– A jak sprzątasz?

– Wal się!

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • APELUJĘ, a właściwie BARDZO PROSZĘ wszystkich Polaków, którym nie jest obojętna wszechwładza kleru katolickiego o zainteresowanie się procederem, jakiego dopuszcza się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i Naczelny Sąd Administracyjny w sprawach dotyczących obywatel – Kościół katolicki.
    Będę uczestnikiem posiedzenia sądu ze skargi proboszcza mojej parafii chrztu na decyzję GIODO, nakazującą mu zamieścić w księdze chrztu adnotację o moim nienależeniu do Krk i tym samym zaprzestania dalszego przetwarzania moich danych osobowych.

    Wraz z kilkusetosobową grupą śmiałków od roku 2011 usiłujemy dowieść, że organy państwa wraz z wymiarem sprawiedliwości bezpodstawnie omijając zapisy obowiązującego prawa powszechnego, a wręcz łamiąc je, dają przyzwolenie zarządcom Krk do manipulowania ilością wiernych.
    Wykaz łamanych przepisów:
    – Konstytucja RP
    – Ustawa o ochronie danych osobowych
    – Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła
    – Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania
    – Kodeks cywilny
    – Europejska konwencja praw człowieka
    Wywołująca wrażenie w Rocznikach statystycznych GUS liczba 95% wiernych, publikowana na podstawie zmanipulowanych danych źródłowych ISKK, zawiera wszystkich ochrzczonych, bez uwzględnienia konwertytów, osób od lat nie mających żadnych związków z tą organizacją, Polaków mieszkających za granicą i apostatów (osoby, które poddały się procedurze kościelnej w celu wystąpienia z niego, ale w istocie pozostały nadal katolikami z tym, że nieświadomie dokonały ekskomuniki na własne życzenie).

    Ten zakłamany stan rzeczy, niestety, ma katastrofalny wpływ na funkcjonowanie naszego kraju w wielu obszarach życia z powodu uzurpatorskiego wpływu kleru na tworzenie prawa polskiego, indoktrynację dzieci i młodzieży, przejmowania nieruchomości państwowych i samorządowych, wyłudzanie z budżetu państwa oraz samorządów miliardów złotych rocznie na rzecz kleru, finansowanie uroczystości religijnych przez spółki skarbu państwa itp.
    Znaczna część społeczeństwa polskiego dostrzega ten ogromny problem, jednakże nie rozumie jego przyczyn. Na ogół Polacy sądzą, że wystarczy nie chodzić do kościoła i nie przyjmować księdza po kolędzie, a rozwiąże się on sam, podczas, gdy kler uzyskuje swoją władzę i bizantyjskie bogactwo z powodu zmanipulowanej, wysokiej ilości tzw. wiernych.

    Bardzo Państwa proszę o jak najliczniejsze przybycie na w/w rozprawę, dając w ten sposób swój wyraz niezgody na dalsze orzekanie sądu polskiego na podstawie Kodeksu kanonicznego.
    Dane o posiedzeniu sądu: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, ul. Jasna 2/4, Sala F
    Data rozprawy: 15 kwietnia bieżącego roku. Godzina: 9:20 Sygnatura akt: II SA/Wa 1335/15.

  • Może te panie udadzą się do synagogi, bo do kościoła to już przynudzają deczko