Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

GOŚKA DANISZEWSKA szykuje się do obchodów swoich 65. urodzin. W tym celu przyjęła serię bolesnych zastrzyków w twarz. Wstrzyknięto jej tam kwas hialuronowy. Dzięki temu będzie wyglądała na 64,5 roku. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA szykuje się, żeby być gościem na tej imprezie i wreszcie będą do siebie mówiły ludzkim głosem.

 

Wołk-Łaniewska: – Słyszałaś o modlitwie szympansów w zachodniej Afryce?

Daniszewska: – Nie. I już czuję, że szykuje się jakieś bluźnierstwo.

– Ależ skąd. To absolutnie najprawdziwsze odkrycie naukowe, opublikowane ostatnio w „Nature” przez badaczy szympansów z Gwinei, Gwinei Bissau, Liberii i Wybrzeża Kości Słoniowej. Wszyscy są nim bardzo podnieceni, bo rzeczywiście jest rewolucyjne. Otóż zaobserwowali oni, że tamtejsze szympansy – w odróżnieniu od szympansów z innych części Afryki – mają zwyczaj zbierać kamienie w pniach niektórych wydrążonych drzew albo na ziemi dookoła. I jak przechodzą koło takiego drzewa, to biorą taki kamień, stają dęba, wydzierają paszczę i jebut!

– W co?

– W drzewo.

– Po chuj?

– No więc właśnie w tym rzecz, że nie wiadomo. Napierdalanie kamulcami w drzewa nie realizuje żadnych normalnych funkcji życiowych, nie jest sposobem na zdobywanie pożywienia ani prezentowanie męskości przez samców, zresztą naukowcy podpatrzyli też jedną kobitę i jednego szczyla. Teza robocza jest taka, iż jest to swego rodzaju rytuał, porównywalny do budowania w świętych miejscach kopców z kamieni, praktykowanego przez rozliczne wczesne cywilizacje – zresztą niektóre rdzenne plemiona afrykańskie robią to dziś. I autorzy tego opracowania zwracają uwagę, że zachowanie szympansów ma dwie cechy, które upodabniają je do rytuałów ludzkich: usytuowanie w konkretnym miejscu, pod konkretnym drzewem, co powoduje narastanie liczby kamieni używanych do rzucania – oraz zrytualizowany wzorzec zachowania. A to z kolei może wskazywać, że napierdalanie kamulcem w drzewo ma wymiar – hm… – religijny. Znaczy taka forma modlitwy.

– No, mówiłam, że będziesz bluźnić. Wracając na nasze podwórko: biedny ten Duda. Tak mu współczuję.

– Gumy?

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.