Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

Tym razem naprawdę poszły pod kościół. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA trzymała się trochę z boku, bo jeszcze nie wiedziała o co chodzi. GOŚKA DANISZEWSKA usiłowała zbierać podpisy popierające kandydatkę na prezydenta. Wiele nie pozbierała, bo rozmodleni katolicy nie znaleźli zrozumienia dla jej argumentów.

Daniszewska: – To może chociaż ty się podpisz, Wołku, tu na końcu, wstyd powiedzieć wpisz swój pesel. I nie rób…

AWŁ: – Nie.

– …Takich baranich oczu, kogo innego mogłabym poprzeć? Zaraz, zaraz, powiedziałaś „nie”??

– Powiedziałam.

– A dlaczego, ty głupia zdziro?

– Bo się podpisałam Grodzkiej już na inauguracji jej kampanii, a dwa razy nie wolno. Tj. wolno, ale się nie liczy.

– No dobra, to cofam głupią zdzirę. To dlatego, że Anka Grodzka dopuściła mnie do swojej kampanii, a ja uwielbiam ją i tę robotę. Ona jest wyśmienitą osobą, mądrą…

– Żadnej polemiki się ode mnie nie doczekasz.

– …I politycznie mi bliską.

– A to jednak się doczekasz. Grodzka? Politycznie bliska?! Tobie?!?

– Oczywiście. Startuje z Zielonych, którzy poza żabkami i kwiatkami mają sensowny program społeczny…

– Grodzka jest prawdziwym człowiekiem lewicy, ty neoliberalna burżujko!

– Ja?

– No pewnie. A kto mi ostatnio napisał na tekście, że chwalenie Syrizy to „debilizm”?

– Będziemy teraz czynić sobie wyrzuty, czy możemy wrócić do kampanii Ani?

– Proszę bardzo.

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Pani Agnieszko, oglądam panią właśnie w tvn24 w TAK JEST i widzę, że się pani bardzo denerwuje, ta młoda Ukrainka przykryla panią inteligencją i asertywnoscia. Pani się w tych proputinowskich klamstwach miota i gubi, myślę, że już niedługo telewizje przestaną panią zapraszać, bo nic pani obiektywnego nie wnosi prócz żałosnej moskiewskiej propagandy.