Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

GOŚKA DANISZEWSKA łazi po ogrodzie i wypatruje przebiśniegów. A tu dupa, jeszcze za wcześnie. Mają one swoją historię. W 1953 r. jej rodzice przywieźli cebulki z Ząbkowic Śląskich do Białegostoku. Razem z córką wylądowały w Konstancinie. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA wraz z telewizją publiczną ekscytuje się „Klątwą” w Powszechnym. Niestety bilety dostała dopiero na przyszły weekend, boi się więc, że bluźnierstwo mogą do tego czasu zdjąć z afisza.

Wołk-Łaniewska: – Oglądasz TVP Info?

Daniszewska: – Sama sobie odpowiedz.

– Podejrzewam, że nie. Dlatego pozwól, że zacytuję poświęconą „Klątwie” Olivera Frljicia myśl wybitnego artysty dramatycznego i dyrektora teatru Emiliana Kamińskiego, odznaczonego przez prezydenta Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za zaangażowanie w walkę o wolność słowa i wolne media oraz osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej. Spisałam słowo w słowo, dla ciebie i dla potomności – dokładnie tak, jak telewizja publiczna uznała za stosowne pokazać. Setkę, można powiedzieć. Gotowa?

– W najwyższym stopniu.

– „Wszystko można tylko po co po co i i i dlaczego to się dlaczego to się robi dlaczego ja dlaczego obrażać uczucia w tym wypadku religijne”.

– Że jak?

– To może jeszcze raz, tym razem z interpunkcją: „Wszystko można, tylko po co… po co… i… i… i… dlaczego to się… dlaczego to się robi… dlaczego ja… dlaczego obrażać uczucia, w tym wypadku religijne”.

– Teraz rozumiem. Głębokie.

– A przy tym spontaniczne.

– Niebywale. Zmieniając temat: wiesz, Wołku, że bywają – a może bywali – porządni ludzie.

– Obiło mi się o uszy. Może nawet jakiegoś spotkałam, tylko się nie ujawnił.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Obiło mi się o uszy – powiedział Urban

  • A czy nie możnaby tak porozmawiać o sztuce, także o tej sztuce, bez używania argumentu „wolność słowa”? Bo ja mam ją w dupie.
    Chce się rzygać na poczynania rzymskiego okupanta i dlatego obrzygujemy jego symbole. Posągu Swiatowida nikt obrzygiwał nie będzie.