Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

Jedna z kotek GOŚKI DANISZEWSKIEJ zobaczyła przez okno srokę. Tak się przestraszyła, że spadła z parapetu. Wtedy Azor sfajdał się na dywan. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA nie rozumie, dlaczego ludzie trzymają w domu istoty, które srają na dywan. Zimna suka.

Daniszewska: – Wiem, Wołku, że nie znosisz Tefałenu 24, więc wleję trochę wody na twój młyn. Uważam, że stacja ta wymięka. Rano zawiadamia, że będzie reportaż o seksie w więzieniu. Kobieta opowiada, że zaprowadzono ją do kaplicy, gdzie odbyła stosunek. O 19.00 znów informuje, że będzie taki reportaż, ale już o kaplicy ani słowa. No, a już roztkliwianie się godzinami nad zdrowiem pani premier i jej otarciami przyprawiło mnie o mdłości.

Wołk-Łaniewska: – A nie, dlaczego, mnie się podobało. Szczególnie skrępowanie rzecznika Bochenka, któremu przyszło mówić o piersiach premier Szydło.

– No bo temat dość przerażający, przyznasz.

– Pan rzecznik też tak myślał. Najpierw, gdy dziennikarze zapytali go, jakie konkretne obrażenia odniosła pani premier, opierdolił ich, „są pewne granice prywatności nawet premiera polskiego rządu”. Ale ponieważ on należy do tych, którzy nie potrafią przestać mówić, to potem zapuścił się w długą filipikę, że „jeśli pacjent, który wcześniej był pasażerem, był zapięty w pasy i z tego powodu doznał obrażeń, to państwo możecie sobie już wyobrazić, których części ciała obrażeń doznał, zwłaszcza jeśli mówię, że były to otarcia, stłuczenia”. Mógłby oczywiście powiedzieć, że klatki piersiowej, ale istnieje niebezpieczeństwo, że u pani premier na klatce piersiowej występują piersi, a mówienie o piersiach pani premier przed kamerami…

– Niebezpieczeństwo?

– No, nie sądzisz chyba, że rzecznik Bochenek przygląda się piersiom pani premier. To byłoby w najwyższym stopniu niestosowne. Tym bardziej, że nie są to bynajmniej brakujące wakaty…

– Że co?

– Tak powiedział pan rzecznik w twoim Tefałenie: „Uzupełniamy brakujące wakaty”.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Ja wyleciałem z religii, bo w dyskusji czy Jezus był Bogiem czy nie zaproponowałem test na to, czy robił kupę. Dziś za cycki pani premier można znacznie mocniej oberwać.