Motto tygodnia: Angole wstawiają kit – to nie brexit, tylko brekshit.

GOŚKA DANISZEWSKA znowu ma mdłości. Od tych lampeczek, jelonków i innego bezguścia walącego w oczy ona – kobieta wrażliwa z chorą tarczycą. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA nie ma mdłości, choć ogląda w telewizji Morawieckiego, który mówi, że cztery filary polityki jego rządu to „skuteczność, wiarygodność, europejskość i jedność”. Za grosz wrażliwości w tym babsztylu.

 

Wołk-Łaniewska: – Zachwycił mnie premier Morawiecki…

Daniszewska: – A mnie nie, bo nie oglądałam. Mówię ci, że mam chorą tarczycę, nie mogę się denerwować.

 

– To ci opowiem.

– Koniecznie?

 

– Chociaż odrobinkę, proszę! Bo z wystąpienia premiera wypływają bardzo pouczające wnioski, jeśli chodzi o pisowski opis rzeczywistości.

– Trudno, dawaj.

 

– Otóż premier mówił o turystach zagranicznych. Że najlepszy dowód na to, jak w Polsce pięknie się żyje, to fakt, że zagraniczniacy tu walą drzwiami i oknami, 3 miliony więcej niż za Platformy. A przecież – dodał Mateusz Morawiecki, ironizując subtelnie niczym Julia Pitera – „tu czołgi na granicach, zasieki jakieś chyba, prawda, okopy, a oni jednak przedarli się do tej Polski, jednak ją podziwiają”. I „85 procent z nich powiedziało, że z radością i chętnie wróci z powrotem do tego kraju dyktatorskiego, strasznego” – ogłosił prezes Rady Ministrów Sejmowi i narodowi. I zaczęło mnie nurtować pytanie: skąd on to wie?

– Że dyktatorski? To każdy wie.

 

– On chyba nie, w końcu jemu tu niestrasznie. Ale ja nie o tym. Skąd on wie, że 85 proc. z 18 milionów czyli ponad 15 milionów ludzi – „powiedziało, że z radością wróci”? Zapytał ich? Osobiście? Sondaż jakiś zamówił? A jeśli sondaż, to jak dobrali próbę? Na ulicach łapankę urządzili, na lotnisku zaczepiali? I skąd wiedzieli, kto zagraniczny, a kto nie, przecież to nie zawsze z ryja widać? Takiej Niemki czy Słowaka na pierwszy rzut oka nie odróżnisz. Samych Azjatów pytali albo ciemnoskórych?

– Ty jednak upierdliwa bywasz.

 

– To prawda, ale przyznasz, że to pytanie jest interesujące. Bo ono niejako rzutuje na całokształt rządowej sprawozdawczości. No i wiesz, co się okazało?

– Nie mam pojęcia.

 

– Otóż na stronie Polskiej Organizacji Turystycznej jest ankieta, w kilku językach, którą można sobie wypełnić, jak ktoś ma ochotę. „Ankiety wypełniane są spontanicznie przez odwiedzających strony poland.travel” – informuje POT. I potem dane są zbierane i opracowywane, wysoce profesjonalnie,  „przy wykorzystaniu platformy do prowadzenia badań IBM SPSS Data Collection”. I stąd wiemy, że zagraniczny turyści odwiedzający pisowską Polskę uważają, że jest ona nowoczesna, podobna do krajów Europy Zachodniej, zdrowa, ekologiczna i pełna energii życiowej.

– Super.

 

– Wiesz, ilu zagranicznych turystów spośród 18,3 miliona wypełniło ankietę w roku 2017?

– Nie wątpię, że mi powiesz.

 

– 247. Ale bezsprzecznie 85 procent – czyli 210 – obiecało, że wróci. Od razu poczułam się lepiej we własnym kraju.

– A ja czuję się coraz gorzej. Z tego wszystkiego pojechałam do swojego odwykowego ośrodka. I cóż widzę? Na jednym łóżku śliczna, urocza heroinistka, na drugim nawalona jak szpadel kobieta, lat 40, mówi do telefonu: – Chodź, córeczko, teraz się pomodlimy: „Aniele boży, stróżu mój…”.

 

– „Rano, we dnie, wieczór, w nocy, bądź mi zawsze ku pomocy”…

– A skąd ty to wiesz?

 

– Nie wiem, przypętało się. Może od babci, co była nieco dewotką? I co, pomógł jej ten anioł?

– Pewnie. Zaraz ją wyrzucili, bo zaczęła chodzić i odłączać ludziom kroplówki. Zaproponowała mi też, że weźmiemy taksówkę i pojedziemy do mnie.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • O Matko, nich mi któś da jakiejścić namiary na te dupancje, kurna Olek ! No bo mnie się zdawa, że jeden wieczór z niemi, przy dobrej wódeńce i zakąsce, to lepiej na mnie podziała niż dwa tygodnie w senatorium, w mordę jeża. Ja stawiam. Hej !-

  • O Matko, nich mi któś da jakiejścić namiary na te dupancje, kurna Olek ! No bo mnie się zdawa, że jeden wieczór z niemi, przy dobrej wódeńce i zakąsce, to lepiej na mnie podziała niż dwa tygodnie w senatorium, w mordę jeża. Ja stawiam, Dżordż płaci. Hej !-