Motto tygodnia: Nie bądź leniem, nie bądź chory i zapieprzaj na wybory.

GOŚKA DANISZEWSKA zapierdala boso po śniegu. Za nią Iwan, Azor i Fela. Bywa, że też dwa, trzy, a nawet pięć kotów. Jest już w tak podeszłym wieku, że to ją najbardziej cieszy. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA chodzi w butach i ma dość zimy.

 

Wołk-Łaniewska: – „Od miesiąca chodzę boso, od razu czuję się zdrowo”?

Daniszewska: – Żebyś wiedziała.

 

– „Pod spód także nic nie wdziewam, od razu się lepiej miewam”?

– A tobie co tak z tą poezją odbiło?

 

– Bo sobie „Wesele” nowe obejrzałam i znowu się zachłysnęłam.

– Gdzie obejrzałaś?

 

– W publicznej. A ty nie?

– Ja?! W kurwizji?!

 

– Byś się zdziwiła. To zrobił taki młody człowiek, który się nazywa Wawrzyniec Kostrzewski…

– Jak młody?

 

– Młodszy ode mnie. Nieco mnie wprawdzie sfrustrował nadmierną dosłownością historyczną – Chór Hetmana, czyli „szatański sztab moskiewski” nękający Branickiego, oczywiście musiał składać się z czerwonoarmiejców, ale wykazał się też heroiczną odwagą: wpuścił Olbrychskiego do telewizji Kurskiego. I to na koniu.

– Jakim koniu?

 

– A jakże, białym! Troszkę to było zbyt proste. I nie do końca rozumiałam, po co w chacie pod Krakowem powstanie warszawskie; a na gruzach Warszawy, pod Jezusem z kościoła św. krzyża, toczyła się większość dialogów z postaciami dramatu. Ale z drugiej strony Stańczyk drwił z Dziennikarza na schodach smoleńskich. Przez to drwina nabiera zupełnie nowego wymiaru. Bo posłuchaj: „Myślisz – że się trupy odświeżą strojem i nową odzieżą – a ty z trupami pod rękę będziesz szedł na Ucztę-mękę”…

– No, prezes wypisz-wymaluj.

 

– Prawda? I mam jeszcze jeden ulubiony cytat pasujący jak ulał do prawicowej egzaltacji narodowej: „Acan się zalewa łzami, duszę krwawi, serce krwawi; ale znać z Acana mowy, że jest – tak – przeciętnie zdrowy”. Od najmłodszych lat uwielbiam „Wesele”, ale za każdym razem, jak je widzę, zakochuję się od nowa. I jeszcze mnie zachwycił mem przy tej okazji: „150 lat temu urodził się Stanisław Wyspiański. Niestety urodził się w Krakowie i tam miał nieruchomości. Gdyby miał kamienicę w Warszawie, żyłby do dziś”.

– A ty się przy każdej okazji musisz do prezydent Gronkiewicz-Waltz przepierdolić, tak?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Poniewaz Wyspianski urodzil sie w Krakowie mial on odwage napisac do „Warszawiakow” :”miales chamie zloty rog”?