Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

GOŚKA DANISZEWSKA, pieszcząc się w łóżku, ośnieżonemu Iwanowi powiedziała czule: „mój pisiulek”. Po tych słowach splunęła na swojego ukochanego kundla. „Piesiulek!”. Nie takie wariactwa Iwan widział, przewrócił się więc na drugi bok. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA nie jest powszechnie znana z czułości, co chroni ją przed freudowskimi przejęzyczeniami.

Daniszewska: – Chcesz przez to powiedzieć, że PiS budzi we mnie czułość?

Wołk-Łaniewska: – Nie wiem, czy czułość, ale namiętność na pewno. Ja mam problem z namiętnościami w polityce. Uważam, że zaburzają trzeźwość oglądu.

 

– Ty nie masz problemu, ty namiętnie kochasz prezydenta.

– Jasne. I premierzycę, i prezesa…

 

– Najwyraźniej.

– No więc właśnie o tym mówię. Namiętności obrońców wolności są tak rozbuchane, że każdy, kto ich nie podziela, zostaje oskarżony o sypianie z wrogiem.

 

– Dobra, dobra, swoje wiem. Zmieniając temat, powiem coś bardzo odkrywczego: wielokulturowość jest bardzo trudna.

– Co, widziałaś się z Młodzieżą Wszechpolską?

 

– Nie, z Tatarami. Opowiadałam ci o naszych Tatarach Krymskich z Konstancina?

– Nie raz.

 

– I jeszcze nie raz opowiem. Słuchaj więc: kto może, ten im pomaga, a teraz dojechał do nich najstarszy syn. Wszyscy wspierający zaczęli się zastanawiać, co z chłopiną robić. Jedna z klientek Ani ze sklepiku przy Wojewódzkiej wymyśliła mu zajęcie. Właśnie otwiera nową knajpkę i potrzebuje kogoś, kto odświeży bar. Robota nieskomplikowana i zarobić można. Pomysł wydał się wyśmienity, a i robota łatwa. Następnego dnia przyszła Aisza, matka. Ta cała rodzina żyje dzięki Ani. To ona dzwoni do mnie, że oni potrzebują tapczanu i jej brat taki ma. Wtedy ja załatwiam transport mebla. No więc była dumna, że młodemu znalazła robotę. Aisza przyszła i zawyrokowała: – Syn nie weźmie tej roboty. – Dlaczego? – Bo my nie pijemy alkoholu. Anię zamurowało. To jest bardzo rozszerzone pojęcie religii. Nawet mebel, na którym stoi kieliszek, jest grzeszny i syn nie powinien go dotykać.

– Kiedy właśnie nie.

 

– Co nie?

– Nie jest rozszerzone. Prorok naucza, ze alkohol jest nieczysty i grzeszy ten, kto go pije, kto go nalewa, kto go sprzedaje, kto go kupuje, kto go wyciska, kto go niesie i ten dla kogo jest niesiony.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.