Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA i GOŚKA DANISZEWSKA postanowiły rozstać się z alkoholem. Chciały dążyć świetlistą abstynencką drogą wyznaczoną im przez red. Ćwiklińskiego. Nawet dobrze im to szło. Aż ich wzór i mentor popłynął. Jak tu być lepszym od zastępcy redaktora naczelnego? Nie wypada.

Daniszewska: – Tak nienawidzę reklam telewizyjnych, że zaczęłam wnikliwie je obserwować. Ale o tym opowiem ci potem. Na razie, jak widzisz, wyjebali posła Hofmana i Kamińskiego z Niewodnicy Kościelnej, co to już ci opowiadałam. Musimy o tym pogadać, choćbyśmy nie powiedziały niczego nowego, ani mądrego.

Wołk-Łaniewska: – Błagam, kurwa, nie. Ja w tym tygodniu byłam z dziesięć razy w różnych telewizjach i wszędzie mi kazali gadać o Hofmanie i kolesiach od flaszki. Aż mi mamusia zakazała mówić „nie bądź, chamie, chitry”, bo powtarzałam to wszędzie, a ona uważa, że damie nie wypada. Mówię ci, z radością powitałam 11 listopada.

– A tobie co, na patriotyzm się zebrało?

– Nie, tylko temat się zmienił. A ja już naprawdę nie miałam nic do powiedzenia o Hofmanie. Bo tu by trzeba było powiedzieć coś oryginalnego: na przykład, że wszystko mu uchodziło na sucho, bo Kaczyński się w nim kochał, ale jak zobaczył, że Hofman zabrał żonę do Madrytu, to go szlag trafił z zazdrości i stąd cała afera.

– Serio?

– A skąd, wymyślone, i do tego głupio. Ale mądrego już nic nie szło wymyślić.

– Najwyraźniej. Wracam do reklam. Lata taka jedna. Długa i ckliwa. Opowiada o tym jak chemia ratuje nam życie. Ciekawa jestem kto taką reklamę przepuścił w czasach poprawności politycznej. Bo otóż uśmiechnięty biały człowiek podaje skrzynkę Murzynce, a ta uśmiechnięta ją dźwiga. Białej parze siedzącej słodko w restauracji podaje Azjatka. Inna Azjatka zadowolona taszczy z wdziękiem biodegradowalny worek wypełniony zapewne śmieciami. Na zakończenie biała pani w rękawiczkach układa kwiaty na gazonie. Potem w towarzystwie psa schodzi do szczęśliwej rodziny białych ludzi. Czarnoskórzy i skośnoocy są tylko do usług. Koncern, który się w ten sposób reklamuje, nazywa się BASF. Musisz koniecznie to obejrzeć. Mówię ci, hicior.

– Ty, przestań te reklamy oglądać z takim analitycznym skupieniem, bo jeszcze lewakiem zostaniesz. A bogatym ludziom to nie uchodzi.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.