Motto tygodnia: Gwałt, rety, co się dzieje? Prąd drożeje? Nie drożeje.

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA zachwyca się monumentem ku czci prezydenta Kaczyńskiego, ustawianym właśnie na placu Piłsudskiego. Brakowało jej w ojczyźnie pomników Lenina. GOŚKA DANISZEWSKA ma w nosie budowę pomników, bo czuje przebudowę całego swojego starczego życia. Jebie ją tarczyca. Iwan kocha bardziej Urbana niż ją. A ona śpi dnie i noce. Rozstała się też ze swoją joginką, weganką i kobietą, która nie rozumie, czym jest życie. Paa. Do nigdy!

 

Wołk-Łaniewska: – Serio? Znowu się z kimś pożarłaś? Nie myślisz czasem, że masz nieco konfliktowy charakter?

Daniszewska: – Ja?! Zważaj sobie, bo ci przypierdolę. To, że jakaś obca kobieta mnie porzuciła, nie boli. To tworzy coś nowego, a ja wolę mieć to swoje. Swoje z Kleosina.

 

– Nieco się zgubiłam. Czy Kleosin jest prężnym ośrodkiem jogi?

– Jakiej jogi? Kleosin między Księżynem a Niewodnicą Korycką…

 

– Tak, wiem, w gminie Juchnowiec Kościelny. Ale co masz swojego z Kleosina zamiast jogina?

– Joginki. Kota.

 

– Kota jogina?

– Normalnego kota, takiego co ma 4 łapy, ogonek i mówi miau, miau. Wstąpiłam do domu w Kleosinie, zobaczyłam kota i kupiłam. Dom czyściutki i przyjazny. Kot patrzył na mnie niechętnie.

 

– Może nie lubi być żywym towarem? Może to uwłacza jego kociej godności?

– Może. Gdy przyjechał do naszego domu, przypierdolił Łysemu łapą z pazurami. Okazał się antysemitą, jak to facet z Podlasia. Dostał imię po Hitlerze, zakochał się w skundlonej syjamce i mamy go. Tę skundloną syjamko-bengalkę mamy z Radzynia Podlaskiego. Ona do dzisiaj uwielbia troczki od mojej bluzy dresowej. A sery „Rubin” i inne kojarzą mi się z tamtejszym barachłem.

 

– Bardzo dobre sery.

– Co ty wiesz o kuchni? Wracając do Kleosina, nikogo nie interesowała ta osada. Sam fakt urodzenia Adolfa nikogo nie zajmował.

 

– Adolf urodził się w Braunau am Inn w Górnej Austrii.

– Naszego Adolfa! Kociego! Aż jednego dnia umarła tam przedszkolanka na jakieś koki czy pneumokoki. Dostała sepsy i umarła! I wylansowała Kleosin. Teraz króluje odra. A Kleosin stał się dzięki tefałenowi znany na całą Polskę. Tak myślę sobie, że Krosno Odrzańskie też medialnie powinno zaistnieć. Ja tam byłam chrzczona, ale chrzest się nie przyjął. Powiedz mi, Wołku, jak ludzie mogą wierzyć w Boga?

 

– Yyyy…

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • W zeszłym roku zdechła nam kotka. Miała 19 lat. Zanim ją przyniosłem do domu, uważałem tylko psy. Dziś szkoda mi jej jak dobrego członka rodziny.

  • Pomniki? Jako nieformalny przedstawiciel SLD, z Garwolina, będę jutro z tłumami, duchowo stawiał Daszyńskiemu. Przyb(Ł)ędęw niedzielę niezwłocznie po ostatniej myszy. Wstrętny trunek ale tylko to anglosaskie obrzydlistwo zostało mi po koledze lekarzu co już nie bierze. Objawię się z miodem pszczelim z ojcowej pasieki; 1.wiosennym wielokwiatowym z przewagą akacji, 2.czerwcowym wielokwiatowym z przewagą lipowego i 3.wrześniowym wielokwiatowym z przewagą nawłoci, w słoikach 0,9litra=1,2kg . Co do spirytusu, do tej słodyczy, trzeba sobie samemu zorganizować.
    PZDR, Jerzuś Jerzegosyn Cieślański

    Pamiętajmy o 21Grudnia. To Światowy dzień orgazmu dla pokoju.
    The Global Orgasm for peace, to inicjatywa by dokładnie w momencie przesilenia zimowego jak najwięcej ludzi osiągało orgazm (pozytywnie interferencyjny),tworząc ekstatyczne fale globalnego szczytowania poświęconego pokojowi na świecie, obiegające telepatycznie całą Ziemię.:) 🙂 🙂 Cokolwiek by to miało znaczyć.

  • Trzeba usunąć pomnik Lecha Kaczyńskiego ponieważ nie ma na nim miejsca dla drugiego bliźniaka.
    Pan Prezes jest większy i dłużej służy Najjaśniejszej, więc powinien stać przed Lechem.

    • Eeee.Zbyt kosztowne.Usuwanie,w tym…, słusznych pomników,jest zabronione.Brąz to prawie kasztanka.Jarka trzeba na Lechu w pozycji dżokejskiej.A może lepiej na barana?