Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

GOŚKA DANISZEWSKA siedzi, kiwa się i milczy. Od czasu do czasu przez jej czyste dziewicze usteczka wymknie się: „O kurwa”. Coś ją gryzie. I nie są to nużeńce. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA stara się ją rozbawić, ale nie jest od tego specjalistką. Wręcz odwrotnie. Gdybyś drogi Czytelniku, chciał wpaść w czarną dupę to kup sobie Wołka.

 

Wołk-Łaniewska: – Naprawdę jesteś niesprawiedliwa. Znam wiele zabawnych historii. Na przykład słyszałaś, że podczas tegorocznej tradycyjnej epifanii, czyli prawosławnego święta Chrztu Pańskiego, rosyjska telewizja musiała robić 3 powtórki kąpieli Putina w przeręblu, bo 2 razy się zapomniał i z przyzwyczajenia chodził po wodzie?

Daniszewska: – Ja tam nie wiem, czy ty powinnaś tak sobie kpić z Władimira Władimirowicza. Kto ci da azyl, gdy PiS się wreszcie weźmie i za ciebie?

 

– Raul. A poza tym Władimir Władimirowicz ma poczucie humoru. Którego tobie ostatnio najwyraźniej brakuje.

– Bo mi smutno. Eksperyment pedagogiczno-społeczny się nie udał. Bezdomny pan Jan znowu chodzi brudny, nieogolony i zawszony. Jakby tego było mało, przychodzi pod bramę, żąda pieniędzy, a gdy nie dostaje, kopie bramę z wściekłością. Trzeźwy nie bywa nigdy. Ubliża wartownikom. Sprawia mi to prawdziwą przykrość. Do Monaru nie idzie, bo tam, jak ci mówiłam, zapewne nabroił. Iście chujowo.

 

– Jak?

– Nie zauważyłaś, że tefałeny mówią „iście bajkowo”?

 

– Nie. A mówią tak o demokracji za PiS czy o zimowej pogodzie na stokach? Bo pasuje do obu.

– Nieważne o czym mówią, ważne, że „bajkowo”. Nikt jednak nie mówi „iście chujowo”, a przecież tak bywa częściej. Uzupełniam więc ten brak. A jeśli chodzi o poczucie humoru, to śmieszą mnie coraz dziwniejsze rzeczy. Na przykład jest news: płonie fabryka zniczy. Na ekranie kłęby smołowato czarnego dymu, a ja zwijam się ze śmiechu. Nienawidzę zniczy, bo kopcą. Dla mnie Zaduszki to święto dymów i pyłów zanieczyszczonych. To już wolę, żeby spłonęła cała fabryka ku uciesze wszystkich zmarłych naraz.

 

– Akurat mogę się z tobą zgodzić. W płonącej fabryce zniczy jest jakiś absurdalny humor.

– No, wreszcie ktoś mnie rozumie. Zmieniając temat… Szanowny Wołku, czy mogę złożyć na twoje sztuczne paznokcie petycję?

 

– Nie.

– Dlaczego?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.