Motto tygodnia: Duda jest łowcą – ukradł marsz narodowcom.

GOŚKA DANISZEWSKA pisze paszkwil o wdowach po komuchach. Pisze do numeru świątecznego albo i nie. Jak skończy, to się zastanowi. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA do numeru świątecznego zaplanowała tekst o satanizmie i poradnik chapania dzidy. Ale przecież jest jeszcze kupa czasu…

 

Daniszewska: – Jak to: poradnik chapania dzidy? Myślisz, że Czytelnicy nie umieją?

Wołk-Łaniewska: – Bardziej się martwię o Czytelniczki. Odkąd nasz młody kolega gej pokazał i objaśnił, to uświadomiłam sobie, jak nieadekwatna jest wiedza kobiet w tej dziedzinie. Nie wspominając o tym, że już nigdy nie spojrzę tymi samymi oczami na korniszona…

 

– A skąd wzięłaś młodego geja? Ja znam tylko stare cioty.

– Dla mnie to też jest pewna nowość, ale się właśnie dowiedziałam, że jestem gejmamą.

 

– Znaczy czym?

– Kobietą w wieku średnim, która przyjaźni się z młodymi gejami. To ma wiele zalet. Młody gej wie wszystko, co trzeba wiedzieć na temat tego, co jest dziś właściwe, a co nie, w dziedzinie stylizacji, lokalizacji i konduity. Poza tym mówi ci rzeczy, których przyjaciółka rodzaju biologicznie żeńskiego ci nie powie, bo się boi, że jej się odwdzięczysz. Naprawdę. Bycie gejmamą zaawansowało mnie w tajnikach XXI wieku bardziej niż jakakolwiek inna aktywność. Już nawet używam czata na łotsapie.

 

– Jasssne. À propos mamy – mówię do mojej ukochanej córki: – Piszę paszkwil o moich koleżankach, komuchowskich wdowach. Chyba mnie znienawidzą… – Oj, jaka ty jesteś naiwna, one już cię nienawidzą. Nie krępuj się.

– No i co?

 

– No i napisałam. Jeszcze pieszczę, dopisuję, kreślę. Odżywają wspomnienia, rozmowy, sytuacje. Chyba się starzeję, Wołku.

– Ależ skąd, Małgosiu. Widzisz, a gej zareagowałby w tym momencie zupełnie inaczej.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • O Matko, Dżordż, mówiąc tak między nami kobietami w damskiej toalecie, to Ci zazdroszczę tych dwóch ździr – piszą genialne teksty, na czasie i językiem, zbliżonym do tego, jakiego onegdaj używał niejaki KIBIC. Uściskaj je ode mnie w najszerszych miejscach. Pzdr. je i Ciebie. Hej !-