Motto tygodnia: Prezydent Duda mówi, że węgla starczy na dwieście lat. Dwieście plus VAT.

GOŚKA DANISZEWSKA wróciła z Korsyki. Potem udała się do Białegostoku. Już nie wie, gdzie jest ładniej. Może morze? AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA znów pojechała do Rosji. Ta kobieta nie może w ojczyźnie wysiedzieć. Chociaż, biorąc pod uwagę stan ojczyzny, czy można ją winić?

 

Wołk-Łaniewska: – Na wstępie chciałam donieść o kolejnej rosyjskiej prowokacji. Otóż w sali VIP na stadionie zbudowanym specjalnie na tegorocznym mundial w Niżnym Nowogrodzie w charakterze dekoracji wstępują ucięte brzozy. To dodawanie krzywdy do zniewagi!

Daniszewska: – Wracaj z tej nieludzkiej ziemi. Ja wróciłam i Przywieczerski wrócił.

 

– Taaa, to raczej mało śmieszne.

– Dlaczego?

 

– Daj spokój, facet ma 72 lata i wsadzają go za coś, co zrobił 30 lat temu. Po trzydziestu latach to się zbrodnia zabójstwa przedawnia, a nie jakaś głupia defraudacja. Choć sam jest sobie winien, po cholerę do Stanów jechał? Było siedzieć na Białorusi.

– Poznałam kiedyś tego dżentelmena. Był nawet u nas na kolacji. Już nie pamiętam dlaczego. Ale kolację zapamiętałam, bo była bardzo kosztowna.

 

– Jezu, a czym ty go karmiłaś?

– No, co ty? Nie pamiętam, co było do jedzenia. Ale najadł się, napił. Pamiętam, że bardzo się mądrzył. Mówił coraz głośniej. Mieliśmy go szczerze dosyć. Ja wtedy pracowałam w Kopalni Piasku Maczki Bór.

 

– Gdzie, przepraszam?

– W kopalni piasku.

 

– A co tam robiłaś, bo jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić?

– Dałam ogłoszenie, naśladując redaktora Maziarskiego, że „poszukuję uczciwej pracy”. Zgłosili się, zatrudnili. To było, gdy pierwszy raz wykiwał mnie Świtalski. Jeździłam do Katowic, spotykałam się z prezesem i w ogóle nie rozumiałam, czego ode mnie chcą. I dopiero Przywieczerski mi uświadomił: – Ty kretynko, tam nie chodzi o żaden piasek do wypełniania wyrobisk w kopalniach. Tam są tory kolejowe takiej szerokości jak w Rosji… Co ja miałam robić z tymi torami, też nie wiem.

 

– Wiem, że to, co powiem, zabrzmi niefeministycznie, ale nie sądzisz, że mogli cię zatrudnić jako żonę swojego męża?

– A co Łysy ma do torów?

 

– Może nie chodziło o tory, tylko o kontakty na szeroko pojętym kierunku wschodnim? Do dzisiaj większość prawicy uważa, że wszyscy czerwoni mają gorącą linię z Moskwą, a co dopiero we wczesnych latach 90.

– Nie wiem, może… Tak czy inaczej, Przywieczerski zrugał mnie za głupotę i ku naszemu zadowoleniu udał się do basenu. Pływał w tym basenie, dużo chlapał, aż się porzygał.

 

– Co?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • No tak, Przywieczerski czy inny superczłowiek to może sobie u Pani Urban w basenie popływać, z taki zwykły, co go stać na bilet w tanich liniach człowiek, to może sobie spływać.

  • A u mnie na daczy wyrosła brzoza samosiejka. Ładna, biała, smukła. Ale zawadzałą o dach altanki. Ściąłem. Aby się odstresować napompowałem gumowy basem 2 m średnicy. Wlałem ze studni wody i kąpiel. I po co mam korzystać z cudzych drogich basenów. Cogito ergo sum !