Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

GOŚKA DANISZEWSKA obeszła 31. rocznicę ślubu z Żydem. Obeszła jak należy – pracą. Pobrali się 13 czerwca w piątek o godzinie 13.00. Ponieważ rocznicą był poprzedni wtorek, pracowali do 20.30. Wrócili do domu zjebani, ale ona prosi, żeby nie traktować tego dosłownie. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA nigdy nie wyszła za mąż, ma więc to w dupie. Czcigodnym Jubilatom życzy oczywiście wszystkiego najlepszego.

Daniszewska: – No pewnie, że jestem wzruszona. Rakowski dał nam góra 3 lata.

Wołk-Łaniewska: – Hojny nie był.

– W porównaniu z innymi – bardzo. Właściwie nikt nie wierzył w trwałość tego związku. Nawet ja mówiłam Łysemu, że z jednym facetem wytrzymuję góra 3 miesiące. Wcześniej miałam już męża, a on dwie żony. Mój mąż Mikołaj rzucił mnie dla innej – Magdo, dziękuję ci za to – a potem elegancko umarł. Hulaj dusza, bo piekła, jak wiadomo, nie ma. 10 lat wolności. Czyli tak jak ty, Wołku. Ale trafił mi się Urban, a z nim miłość. Nie było łatwo, ale dzięki temu poznałam twoją matkę. No i ciebie, Wołku.

– A co ma do tego moja matka?

– Taki głupi dowcip z reklamy telewizyjnej.

– Aha.

– W jedno wierzę: w los.

– Całkiem jak moja matka. Dobrze, że się poznałyście.

– Zawsze ci mówiłam, że to mądra kobieta jest. Bo w życiu jest tak: skręcisz w prawo lub w lewo – i już. Albo cudownie, albo przesrane. Ja skręciłam w odpowiednią stronę.

– Cieszę się twoim szczęściem, oczywiście, ale co ma do tego los?

– Jak to co? Wszystko!

– Szczęście i pech to koncept wymyślony przez ludzi, którzy biorą rachunek prawdopodobieństwa osobiście – jak zauważył jakiś mądry człowiek, nie wiem, czy nie był to Stephen Hawking. Na 7 miliardów ludzi na świecie naturalnie trafia się jakiś odsetek tych, którzy efekt ciągu zbiegów okoliczności, składających się na ich życie, uznają za korzystny.

– Nie wiem, co do mnie właśnie powiedziałaś…

– Wytłumaczę…

– …i nie chcę wiedzieć. Łysy kupił mi, jak co roku, 200 piwonii. Były marne, dokupiłam więc drugie tyle. Dobrze, że mam takie stare wielkie kotły.

– Za cholerę nie wiem, co można zrobić z dwustu piwoniami. A tym bardziej z czterystu. Ale gratuluję.

– Zmieniając temat zgoła radykalnie: pokazano w telewizorze profesora Religę.

– Wiem, wiem, widziałam, w takim programie, co przypomina, co było 10 lat temu.

– Dokładnie. Po operacji raka płuc Religa zapowiedział narodowi, że rzucił palenie. Nawet najmądrzejsi bywają głupi. Mało, że masz raka, to jeszcze katujesz się niepaleniem.

– Albo niepiciem.

– No nie, aż tak daleko to chyba się nie posunął.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.