Motto tygodnia: Ale draka! Afera Piebiaka!

AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA ucieszyła się jak dziecko, bo ma na kogo głosować. Anna Grodzka kandyduje do Parlamentu Europejskiego z Warszawy. GOŚKA DANISZEWSKA chwilowo nie myśli o głosowaniu, bo zbiera plon swojej szczerości w kwietniowo-majowym numerze podwójnym. No więc teraz „wyklęty powstań ludu ziemi”. Użalałaby się nad ludem, gdyby nie fakt, że lud woli PiS i tradycję.

Wołk-Łaniewska: – Uwaga, uwaga! Na wstępie chciałam ogłosić, że do Europarlamentu z listy Lewica Razem – czyli od Razema z Ikonowiczem – kandyduje Anna Grodzka. Z ostatniego 10. miejsca w Warszawie. Wiedziałaś?

Daniszewska: – Nie.

 

– Ja też nie. Teraz już wiem, skwapliwie więc dzielę się tą wiedzą, przypominając ci, że 4 lata temu działałaś w jej kampanii prezydenckiej. I, uprzedzając twój ewentualny komentarz na temat zmarnowania głosu, chciałam oświadczyć, że mam po kokardę szantażystów, którzy usiłują zmusić mnie do zagłosowania na PO, mówiąc, że głos na Lewicę Razem jest głosem na PiS. Jedyne mniejsze zło, które akceptuję, to stan wojenny. Jeśli nie zaczniemy głosować na ludzi, których chcemy wybrać, to do zafajdanej śmierci będziemy wybierali tych, których nie chcemy. Amen.

– Na wieki wieków. Zmieniając temat: mam dylemat. Oszczędzam wodę. Nie podlewam suchego ogrodu. Gdy w nocy wstaję zrobić siku, to jej nie spuszczam.

 

– Tu mnie nieco zaskoczyłaś.

– Bo nie masz świadomości ekologicznej. W każdym razie patrzę ci ja w telewizor, a jakaś Ochotnicza Straż Pożarna leje z sikawek, bo to zgodne z tradycją. Śmigus-dyngus! Wkurwiłam się i poszłam podlewać ogród. Gówno pomogę Ziemi i Murzynom, dopóki oni uprawiają tradycję.

 

– Murzyni?

– Nie, strażacy!

 

– Wiesz, że nie wolno mówić Murzyni?

– Od kiedy?

 

– Od jakiegoś czasu.

– Ale kiedyś było wolno!

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.