Motto tygodnia: Za Platformy ciepła woda z kranu, za PiS-u koncertowy zamach stanu.

GOŚKA DANISZEWSKA napawa się ogrodem. Zauważyła, że kwiaty kradzione lepiej rosną i ładniej kwitną niż rodzone. No więc kradnie. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA jest uczciwa, bo kwiaty ma w dupie. W doniczce hoduje jednego fikusa, który nic chce jej, taka jego mać, zdechnąć. Może dlatego, że mamusia się zakrada i podlewa go skrytobójczo.

Daniszewska: – Nie przepadam za pięknymi wiosenno-letnimi dniami w Konstancinie.

Wołk-Łaniewska: – Czuję twój ból.

– Wal się. Ty nie wiesz, co tu się dzieje w sobotę i niedzielę. Cała Warszawa tu przyjeżdża, poranne jazdy rowerem są zakłócane.

– Dramat.

– Żebyś wiedziała. Tłumy łażą bez sensu i bez rozumu. Samochody smrodzą. Pięćsetplusy ładują mi się pod koła. Muszę zmieniać trasy, żeby od nich uciec.

– Nic nie powiem o pięćsetplusach, bo twój czcigodny mąż napisał ostatnio, że wyjebie z roboty każdego, kto ośmieli się pochwalić politykę społeczną rządu Beaty Szydło.

– Mądry człowiek. Zawsze to wiedziałam. Wracając do mojej udręki: jeszcze każdy chce spytać skąd mam taki trzykołowy rower i ile kosztował. Mam rutynową odpowiedź: przyjaciółka w Sztokholmie kupiła mi go w prezencie. Ale co ci będę pierdoliła o rowerze i pięćsetplusach skoro dzieją się ważniejsze rzeczy, a właściwie zdarzenia.

– Jarosław zawiesił Bartłomieja?

– Taaaa. To też, ale ja nie o tym.

– Jak to nie? A co może być ważniejszego? Wszystkie trzy telewizje informacyjne: TVPiS, TVN24 i Polsat News zrobiły z tej okazji „program specjalny”. Przez parę godzin, na trzech programach, oglądaliśmy pustą salę konferencyjną MON, z informacją, że „za chwilę” konferencja Macierewicza. A ty mi mówisz, że wydarzyło się coś bardziej istotnego?!?

– Piotrek Tymochowicz się żeni.

– O kurwa!

 

Całość na łamach

 

 

 

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.