Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

GOŚKA DANISZEWSKA wróciła z Kaszub. Zachwycona. I wróciła w samą porę, żeby zobaczyć wrzask byłej Szydło. Babina utyła i wkurwiona, że nie jest premierem, wydarła mordę. AGNIESZKA WOŁK-ŁANIEWSKA z entuzjazmem przygląda się bezprzykładnemu popisowi jedności świata zachodniego wobec morderczych zapędów Putina.

 

Daniszewska: – Niech zgadnę: Putin wcale nie zamordował Skripala i jego córki?

Wołk-Łaniewska: – Podsumujmy. 140 rosyjskich dyplomatów zostało wydalonych z 25 państw dlatego, że jeden emerytowany oficer GRU, skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii 14 lat temu, ułaskawiony i od ośmiu lat żyjący spokojnie na Wyspach, został otruty substancją bardzo podobną do broni chemicznej produkowanej kilkadziesiąt lat temu w nieistniejącym od 27 lat państwie, którego następcą jest dzisiejsza Rosja, która zlikwidowała cały swój odziedziczony po poprzedniku arsenał broni chemicznej, co zostało potwierdzone przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej.

 

– Przecież poza Skripalem otruto jego córkę i dziewiętnastu przypadkowych obywateli Wielkiej Brytanii…

– Wybacz, ale nie czuję się przekonana. I nie jestem w tej sprawie osamotniona, albowiem Jeremy Corbyn, mój absolutny idol, zadał podobne pytanie w Izbie Gmin. Corbyn nie mówił, że Rosja jest niewinna, tylko że chciałby poznać jakieś argumenty przemawiające za jej winą, zanim zagłosuje za sankcjami. Na co torysi, niczym prawdziwi Polacy, zareagowali okrzykami: „Hańba!”. Wewnątrzpartyjnych przeciwników Corbyna bardziej oburzył jego rzecznik Seumas Milne, który stwierdził, iż – cytat – „rząd oczywiście ma dostęp do informacji wywiadowczych, których inni nie posiadają, jakkolwiek historia ustaleń brytyjskiego wywiadu na temat broni masowego rażenia jest, delikatnie mówiąc, problematyczna”. Co było subtelnym nawiązaniem do sfałszowanych przez MI6 w 2003 r. „dowodów” na broń w Iraku, co z kolei stało się pretekstem do amerykańskiej agresji. A także polskiej i brytyjskiej pod rządami Blaira, którego polityczni pogrobowcy walczą dziś z przywództwem Corbyna w Labour Party.

 

– Ty jak towarzysze radzieccy: „A u was Niegrów bijut”.

– No bo bijut. I jakkolwiek ośmieszony byłby ten argument – nie uważam, że państwo, w którym jeszcze w 1965 r. ciemnoskórzy obywatele nie mieli prawa głosu i szczania w kiblach dla białych, ma moralne prawo do pouczania innych w sprawie demokracji. A Londyn nie ma szczególnej wiarygodności w sprawie broni masowego rażenia.

 

– A Moskwa ma?

 

Całość na łamach

 

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • „Niegrów bijut” to bylo pół stulecia temu.
    Obecnie wg. danych FBI ginie od kul policji 800 niezubrojonych obywateli USA rocznie.
    Do dyskusji pozostaje pytanie, czy prawdziwą liczbę ofiar możne poznać mnożąc dane FBI przez Pi, czy też przez podstawę logarytmu Nepera.

  • I Agnieszka Wołk-Łaniewska ma (jak prawie zawsze) rację moim zdaniem. Rusofobia w Polsce podsycana jest przez kolejne rządy, a ten już bije na głowę i nogi wszystkie poprzednie. Za kilka lat okaże się być może, że przepłacone patrioty to był geszeft z administracją najlepszego biznesmena pośród prezydentów. Rosja zaś jak nie zaatakowała, tak nie atakuje. Ciekawe ile jeszcze dopłacimy aneksami do tych patriotycznych pocisków.

  • A żeby chociaż rusofobia była MADE IN POLAND. Na przykład Ruscy powiedzieliby zapłaćcie za zniszczenie zieleni pod Smoleńskiem, a Polacy paszoł won ty chamie.
    Ale gdzie tam. Ta cała rusofobia od początku jest MADE IN USA. Polski ratlerek tylko wykonuje swój psi obowiązek.